Były pracownik06.12.2025 15:19
Pracownik
Na wstępie zaznaczę że zmuszony jestem pójść do sądu walczyć z panem Markiem G o swoje prawa, o swoje ciężko zarobione pieniądze
Nie jestem pierwszą osobą która musi walczyć o swoje prawa i pieniądze w sądzie
Pracę rozpocząłem z obietnicą normalnej umowy oraz wynagrodzenia na poziomie ok. 7000 zł netto. W rzeczywistości dostałem umowę na najniższą krajową, a reszta wypłacana była w dodatkach. Dla mnie wyglądało to bardzo nieuczciwie.
1. Przeładowania wynikające z dokumentów przewozowych
Jeździłem busem blaszakiem, który nie był przeładowany “w moim odczuciu”, tylko realnie — co wynikało z listów przewozowych.
Na dokumentach wyraźnie było zapisane, ile waży towar, a suma masy ładunku + masa własna pojazdu wskazywała, że busy były przeładowane co najmniej o 2,5 tony, a czasami nawet więcej.
Pojazdy te nie miały oznaczeń ADR, mimo że często przewoziłem chemikalia i kwasy.
Nie było też żadnych komór oddzielających substancje, przez co niejednokrotnie mieszały się resztki kwasów na dnie pojemników.
2. Przewozy ciężarówką 26 ton w miejscach z zakazami
Jeździłem również ciężarówką o DMC 26 ton, zwykle załadowaną pod korek.
Mimo to szef kazał mi wjeżdżać na punkty, gdzie obowiązywał:
zakaz wjazdu pojazdów powyżej 2,5 tony,
całkowity zakaz ADR,
zakaz ruchu pojazdów ciężarowych.
W niektórych miejscach przepisy były jasne: zakaz Całkowity ADR.
Mimo to miałem jechać, a odmowa wiązała się ze straszeniem karami finansowymi.
3. Pojazdy nieprzystosowane i praca z chemikaliami
Pojemniki po chemikaliach — często pootwierane, zabrudzone, z mieszającymi się resztkami kwasów (chlor, balancer pH, kwas solny) — musiałem odbierać i przewozić bez jakichkolwiek zabezpieczeń.
Do dziś, gdy kaszlę, czuję w gardle zapach tych oparów.
4. Wymuszanie napraw z własnej kieszeni
W firmie zdarzało się, że kazano mi płacić za szkody, nawet gdy dotyczyło to eksploatacji pojazdu.
Przykładowo sam musiałem wymienić schodek w busie, bo pracodawca uznał, że to mój koszt.
5. Problemy z wypłatą
W grudniu miała być wypłata ok. 7000 zł, ale otrzymałem jedynie ok. 4653 zł.
Szef dwa dni przed wypłatą stwierdził, że “nie zgadza mu się liczba godzin”, mimo że codziennie wyrażałem gotowość do pracy, a to firma nie potrafiła jej zapewnić.
Polecił mi wypisać dwa urlopy — zrobiłem to, a mimo to nie wypłacił kwoty, którą wcześniej obiecywał.
6. Presja i zastraszanie
Niejednokrotnie słyszałem teksty typu:
„jak Ci się nie podoba, zmień sobie pracę”.
Dla mnie była to zwykła presja psychiczna.