Praca u niego to jak karuzela. Raz jeździsz na beczkach kontenerach z ADR a za chwilę wsiadasz na firankę i wozisz stal po germancach. A to wszystko za oszałamiające 5300 zł (średnia z ostatnich 9 miesięcy) a do tego brak szacunku do Ciebie jako kierowcy i ciągła spychologia jak coś się dzieje nie po myśli. Jako kierowca jesteś traktowany jak zło konieczne, w biurze jesteś obgadywany przez szefa i przydupasów. Ogólnie atmosfera jest taka że jak przyjezdzszasz na bazę to czym prędzej z tamtą uciekać. Szef arogancki do granic możliwości ale on twierdzi że to szczerość. Nie polecam i oby jak najszybciej takich pracodawców wykończył rynek pracy.