Pracowałem dla tego dziada, bo inaczej tego smiexxa nie można nazwać, o wypłatę trzeba się prosić, (usunięte przez administratora) myśli że ma kasę to może lecieć w kulki ale ma rację tylko myśli bo w rzeczywistości jej nie ma, obiecuje, kręci, ściemnia, naprawdę odradzam wszystkim pracę u tego dziada, nie rozumiem jak można ysk oszukiwać kierowców, to jest dramat, paliwo liczone na trasę przez kogoś kto nie ma pojęcia o transporcie, jak brakuje to albo czekasz na przelew od,, szefa,, albo za swoje żeby wrócić i musisz się prosić żeby oddał, pracowałem w różnych firmach lepszych i gorszych ale KB company zwany dalej jaton to (usunięte przez administratora) dna....