Spędziłem w firmie półtora roku. Ludzie są sympatyczni, aczkolwiek trzeba mieć dystans do siebie, aby nie brać niektórych żartów do siebie. Rzeczywiście granica dobrego smaku jest nieraz przekraczana. Mi to nie przeszkadzało. Można liczyć na pomoc innych w sprawach projektowych.
Praca 8,5h z przerwą 30 min na lunch. Różnie ludzie pilnują tego czasu. Zostawać po godzinach musiałem bardzo rzadko, jedynie jak było wydanie projektu.
Co do pensji - uważam, że jest tak jak wszędzie. Jak przychodzisz pewny siebie na rozmowę i coś potrafisz to dostaniesz. Jak się nie cenisz i powiesz za mało, to nic dziwnego że pracodawca się zgadza. Co do podwyżek to nie wiem, gdyż od początku umowy miałem tyle, ile chciałem i nie prosiłem o więcej. (usunięte przez administratora) Księgowość i składki opłaca Intec. Mi się to podobało, bo można kupować różne rzeczy na firmę.
(usunięte przez administratora)rezes jednak nie ukrywa powodów - przy tak dużych projektach i sytuacji na polskim rynku budowlanym bardzo trudno jest utrzymać płynność finansową. Teraz sam coś o tym wiem:)
Wyjazdy integracyjne i tego typu atrakcje super. Co roku co innego. Przydaje się mocna głowa, ale nikt (prawie) do picia nie zmusza.
Co do obowiązków - firma podzielona jest na działy (wentylacja, instalacje rurowe, wod-kan, elektryka, niskie prądy) i raczej się między nimi nie skacze. Ale zawsze można iść do kierownika i poprosić o jakiś przydział. Czasem jest to uwzględniane, chociaż wiadomo, że robota musi iść i kierownik w pierwszej kolejności dba o terminy i odpowiednie rozłożenie pracy.
Nie ma problemu z podpisaniem praktyki projektowej, trzeba tylko dbać o sumienne wypełnianie tabelek.
Dużo można się nauczyć, szczególnie jak jesteś dociekliwy, wiercisz innym dziurę w brzuchu o szczegóły i do tego dołożysz naukę teorii z książek.
No i jako bonus, średnio raz w miesiącu jest pizza.