Były pracownik19.02.2020 11:40
Inne
Praca w 3 Topolach to było moje marzenie. Niestety bardzo szybko okazało się, że to jedna wielka pomyłka. Od pierwszego dnia pracy główna technolog, która powinna mnie wprowadzić i pokazać na czym dokładnie polega działalność firmy tylko fukała, patrzyła wilkiem i była bardzo nieprzyjemna. Właściciele z początku mili, ale później człowiek się przekonywał jacy są naprawdę. Szefowa: krzykaczka, czasami zachowywała się jakby coś z nią było nie tak…Zawsze szukała winnych, wprowadzała nerwową atmosferę i zapominała o szacunku do drugiej osoby. Szef: ciągle doglądał czy przypadkiem człowiek nie usiadł na 5 minut, ciągle pytał „co dziś zrobiłeś?”. Robota nie do przerobienia. Na rozmowie kwalifikacyjnej padło ode mnie pytanie „kto zajmuje się systemem jakościowym w firmie” (jest tam BRC więc prowadzenie dokumentacji jest dość wymagające). Powiedziano mi, że szefowa. Okazało się, ze szefowa robiła więcej krzyku niż roboty i wszystko tak naprawdę spadło na mnie: dokumentacja, robienie prób technologicznych, audyty, doglądanie produkcji. Codzienne latanie z wywieszonym językiem, pot ciekł po (usunięte przez administratora) nie było nawet czasu żeby zjeść bo zaraz padało pytanie „Co robisz? Co dziś zrobiłeś?”. Nigdy nie było spokoju. Zawsze coś. Nie było momentu aby poczuć, że człowiek się odgrzebał z zaległych spraw bo ciągle przybywało nowych, ale po co zatrudnić dodatkową osobę jak można zaorać jedną i to za nędzną pensję . Mała rodzinna firma, a właściciele chcą zrobić z niej korporacje. Aspiracje na Haribo, a tak naprawdę nie reprezentuje sobą zbyt wiele. Przez chytrość właścicieli i to, że się ciągle we wszystko wtrącają firma się nie rozwija. Żal im wydać pieniądze aby stworzyć dobry zespół zaangażowanych, kreatywnych ludzi. Nie potrafią zaufać pracownikom. Dużo można by pisać… Praca tam była najgorszym doświadczeniem zawodowym w moim życiu. Ciągłe zmęczenie, codzienna niechęć do pójścia do pracy bo nie wiadomo czy szefowa znów nie będzie się czepiać i krzyczeć, ciągła kontrola i brak szacunku. To doświadczenie było jednak dla mnie cenne bo już NIGDY, PRZENIGDY nie dam się tak traktować jak w 3 Topolach.