Poprzednie wpisy są w 100% prawdziwe. Najgorszy pracodawca u którego było mi pracować. Ale od początku. Przy zatrudnieniu obietnice kokosów, przy umówie oczywiście najniższa krajowa+ jakaś tam premia, oczywiście soboty nie płatne, oraz brak dni wolnych za soboty. Czyli co drugi tydzień robisz 6 dni w tygodniu i masz się cieszyć. Szkolenia? tylko zewnętrze i to szybko, byle jak, zero wsparcia. Brak warunków do szkoleń, jeden przeszklony pokoik gdzie ciągle ktoś przechodzi i przeszkadza. No i jest on... w swoim mniemaniu alfa i omega a do tego siema. Wymagany ubiór według standardów ale nie otrzymasz go od pracodawcy. (miejsca do przebrania oczywiście brak) Piegowaty kierownik działu sprzedaży, napięty jak guma w gaciach, zwłaszcza gdy widzi właściciela to już biegnie się witać i całować rączki gubiąc po drodze resztki godności. Wybujałe ego, niesamowite historie opowiadane czego to on nie robił i gdzie nie był (chwalenie się koncertami czy przelotem helikopterem) a na wigilii nawalony jak bela spał przy stole. Myśli że jest lubiany lub szanowany, a każdy go wyśmiewa za jego plecami. Nawet chyba dyrektorek A. niezbyt go lubi, co jest śmieszne bo siedzą od lat w jednej klatce a są na "Pan". Piegowaty kierownik uwielbia się wywyższać i dzielić pracowników, ma trzech swoich ulubieńców, a młodszych handlowców jak K. czy M. traktuje jak g.wno - przynieś wynieś pozamiataj i otwarcie się z nich naśmiewa przy innych. Nie wiem czemu wielmożny właściciel jeszcze trzyma tego nieroba, który tylko siedzi i max co robi to zamawia auta sprzedane przez handlowców i rozbija się służbowym autem po mieście (nierzadko łamiąc przepisy rd) i do domu(najlepiej tymi nieoklejonymi demo, żeby się pokazać). Oczywiście co do obgadywania za plecami no to idealne miejsce, jakieś grupki, podziały na lepszych i gorszych to standard. Socjal... praktycznie nie istnieje. zimna, słabo wyposażona kuchnia,(usunięte przez administratora) Wspólna toaleta dla pracowników i klientów. Brak jakichkolwiek benefitów ani multisportu, opieki zdrowotnej, paczek, kartek świątecznych. NIC Z TYCH RZECZY liczy się tylko hajs hajs dla kierownictwa i właściciela, a Ty szary pracowniku podbijaj kartę na zakładzie i biegaj jak Ci każą. Jeżeli jesteś lizusem jak Piegowaty kierownik, bez kręgosłupa moralnego i szacunku dla samego siebie, a do tego lubisz kogoś podkablować albo obgadać to myślę, że salon Audi będzie dla Ciebie idealnym miejscem pracy.