anonim20.07.2023 17:50
Były pracownik
Radzę uważać na podjęcie pracy dla tych państwa. Z racji, że po zamknięciu firmy, w której pracowałam miałam problem ze znalezieniem pracy w swoim zawodzie - postanowiłam zdobyć kolejny i tak o to trafiłam na ofertę pracy w Szewcy.pl
W marcu państwo R. zaproponowali mi staż z urzędu pracy i dobicie do najniższej "pod stołem" - kiepsko, ale myślę sobie lepsze to i szansa na zdobycie nowego zawodu, niż legalna praca bez perspektyw na rozwój i lepsze jutro. Po kilku czterogodzinnych dniach próbnych odbyłam rozmowę z właścicielem, z której jasno wynikało, że mnie przyjmą, ale niestety po dwóch dniach dostałam telefon, że jednak pracownik, na którego miejsce miałam wskoczyć wraca do pracy w firmie.
Poszłam do innej pracy, ale w maju zobaczyłam ponownie ogłoszenie tych państwa i się zgłosiłam. Warunki te same co poprzednio i decyzja, że mnie przyjmują, a więc złożyłam wypowiedzenie i po zakończeniu pracy w poprzedniej firmie zaczęłam pracę w firmie Szewcy.pl.
Na czas załatwiania stażu miałam pracować na czarno za 140 zł dniówki za 8h. Niestety dość szybko zrozumiałam swój błąd, szefowa odnosiła się w okropny sposób do mnie, ale też i do reszty pracowników. Coś na zasadzie wielkiej pani szlachcianki i ubogiego zacofanego, ciemnego chłopstwa. Po jakimś tygodniu pracy nie przyjechał mi autobus na czas, pojechałam, więc najszybszym mi dostępnym oczywiście spóźniona jednak nie z mojej winy.
Kiedy podjęłam próbę rozmowy z szefową ta wjechała na mnie jak na śmiecia, stwierdziłam, że w takim razie rezygnuję i chcę się rozliczyć, na co usłyszałam, iż wielmożna pani nie może się ze mną rozliczyć tak jak się umawiałyśmy i co powiem na 70 zł dniówki co nie daje nawet 9 zł na godzinę!! Osłupiałam i powiedziałam, że nie ma mowy. Poszłam się przebierać, żeby wyjść jednak szefowa urządziła mi awanturę i uniemożliwiała przebranie, oraz wyjście. Nie mam pojęcia jakby się to skończyło gdyby nie to, że przyszła klientka, którą trzeba było obsłużyć, a ja wykorzystałam okazję i wyszłam. Za swoją pracę nie dostałam nawet grosza, a jedynie straciłam stałą, legalną pracę na umowę, koszty dojazdów, oraz (usunięte przez administratora) nerwów.
Co to funkcjonowania zakładu to podczas mojego pobytu tam był bardzo duży brak organizacji i komunikacji przy zleceniach.
Pracowałam w wielu miejscach za równo w wielkich korporacjach jak i dla małych, prywatnych biznesów, ale nigdy nie spotkałam się z czymś takim jak tutaj i nigdy nie pracowałam nigdzie za darmo. Najgorsi pracodawcy z jakimi miałam styczność. Stanowczo odradzam!