Przebieg rekrutacji
Rekrutacja na stanowisko bliżej nieokreślone.
Rozmowa zaczęła się standardowo, od pytań i opisu mojego doświadczenia. Prezes przedstawił swoją firme, czym się zajmują. Następnie po pytaniach od typa zacząłem zadawać swoje.
Pierwsza lampa ostrzegawcza zapaliła mi się po zadaniu pytania o czas pracy. Odpowiedź bardzo chaotyczna: "Noo, generalnie to pracujemy normalnie, ale teraz mamy straszne urwanie, głowy, chłopacy robili po 12h, wszystkie soboty, wszystkie niedziele" (bardzo zachęcające)
Osoba przeprowadzająca rekrutacje (rysopis z innych opini się zgadza - prezes), sprawiała bardzo dziwne wrażenie, takiej jakby lekko fałszywej. Po rozmowie oboje zdecydowaliśmy się na swoje przemyślenia i następne spotkanie. Ja, zaniepokojony, swoimi odczuciami zajrzałem na strone gowork, aby poczytać opinie - niestety te potwierdziły moje odczucia
Cała impreza zakończyła się komicznie:
Po 1, na drugim spotkaniu facet po zapytaniu się czy może powiedzieć coś więcej o firmie, przedstawić historie, jak to sie zaczeło, wpadł w lekki szał.
Zaczął się agresywnie dopytywać "Pan coś wie" "Skąd to pytanie" "Na pewno coś pan słyszał złego o nas". Typ nie dał sobie przepowiedzieć, że zapytałem tylko z ciekawości, chciałem dowiedzieć się ile są na rynku, jak wyglądają w pandemicznych czasach. Po uspokojeniu się - odpowiedział.
Po 2, na końcu drugiej rozmowy przeszliśmy do rozmowy o finansach. Ja podtrzymałem swoje oczekiwania, natomiast prezesik stwierdził że to jest stanowczo za dużo i zaproponował mi uwaga (!!!) 3000 brutto na fakturze. Odjąć zus i podatki zostaje 1000zł.
Żenada i bezczelność. To już w biedronce bym więcej wybulił. Ponadto spłycił moje 4'ro letnie doświadczenie i stwierdził, że tak naprawde musi mnie klasyfikować jako praktykanta. Żenada.
Po usłyszeniu tej śmiesznej stawki walczyłem żeby mu sie nie zaśmiać w twarz, mało brakowało, jednak wyszedłem z klasą.
Po 3, tekst że zatrudnił już białorusina i świetnie wpasowuje się on w profil firmy.
Z propozycji pracy zrezygnowałem odrazu. Nie polecam aplikować do tej firmy, strata czasu. Osoba przeprowadzająca rekrutacje, mimo raczej spokojnej rozmowy i spokojnej mojej postawy, zaprezentowała się zaskakująco mocno z negatywnej strony, jako raczej fałszywa, mocno zakompleksiona i (!!!) wybuchowa.
Nie trzeba było być psychologiem, żeby to odkryć, wystarczyło 2h rozmowy i trzeźwy inteligentny umysł. Nigdy nie warto wchodzić w współprace z kimś takim, szkoda nerwów.
Cała rozmowa i jej przebieg była dla mnie bardzo zabawna i chyba nigdy nie miałem tak śmiesznej propozycji.
Pytania
Standardowe pytania, przebieg raczej spokojny.
Rezultat:
Dostałem pracę, ale nie przyjąłem