Absolutnie odradzam,nie wiem skąd te pozytywne opinie się biorą. Pojechaliśmy do Barcelony w dwóch celach, zobaczyć i wejść do Sagrady Familia, po drugie jechać na Monserrat i dotknąć Czarnej Madonny. Po przyjeździe na pierwszym spotkaniu z Panią Lidią, zebrała od nas pieniądze,ponad 200 euro od każdego uczestnika. W tym podatek turystyczny , ponoć nam załatwiła ulgowy po 4 Euro,- okazuje się że taki podatek to może być w Barcelonie a nie w Calella, tu podatek max do 1 EUR w hotelu 3 gwiazdki. Tu na wstępie orżnęła każdego 3 euro na dobę. Pieniądze za wejście do Sagrady mieliśmy już wpłacone w Polsce, na tym to spotkaniu poinformowała nas że tylko nieliczni będą mogli wejść i poinformuje o tym w dniu wejścia w autokarze. Tu zaczęło każdego szlak trafiać, dlaczego? Przecież każdy tu przyjechał po to by zobaczyć, by wejść. Tak więc wyszło że 1/3 wejdzie a wszystkim innym będą zwrócone pieniądze. Wcześniej byliśmy na Monserrat i tam też mieliśmy wejść i dotknąć Madonny jak to robili uczestnicy innych wycieczek. Niestety i tu też rozczarowanie, niestety nasza grupa nie ma wejścia. Tak więc ani dotknięcia Madonny,ani wejścia do Sagrady,a przyjechaliśmy tu tylko po to.Hotel budżetowy,piski wrzaski do 2, 3 po północy ( większość w hotelu to młodzież około 15-18lat)w pokoju nie ma nic poza łóżkami, poobijane meble płytki i wszystko zniszczone, oczywiście nie ma lodówki, czajnika, suszarki do włosów,nie ma krzesła ani stołu. Nikt nam nie zwrócił pieniędzy za to że nie weszliśmy do Sagrady. Okazuje się że to w ofercie tego biura tylko wabik, zostaliśmy okradzeni z kasy przez szefową,a nie przez złodziei którzy ponoć grasują koło Sagrady-to szefowa nas przed nimi ostrzegała. Hmm...szkoda że nie ostrzegła nas przed nią samą .
Ostrzegamy Was tylko byście nie byli następni.