Pracowałem w tej firmie około roku. Szef wybiera "pupilków" spośród tych którzy są dla niego lojalni jeśli w jego sprawach powiedzmy pójdą do sądu kłamać - jeżeli ktoś nie pójdzie wtedy jest piętnowany w społeczności pracowników np. nieoficjalnie mówione innym że osoba "y" zostanie zwolniona a Ty za to że zachowasz lojalność wejdziesz na jej miejsce.
Jest to jeden przykład spośród wielu, które można by wymienić w tym środowisku idealnym do rozwoju socjopatów.
Gdy się zatrudniałem słyszałem od szefa opinię o poprzednich pracownikach, o tym jacy są źli i ile on dla nich zrobił przykładowo zabierając ich na wakacje lub obdarzając jakimś drobiazgiem - tym przykładem chce tylko ostrzec przed tym, żeby 5 razy zastanowić się nad tym czy przyjmować cokolwiek od właściciela firmy bo przyjmując z pewnością będzie ci to wypominane i będzie służyło jako narzędzie do wywierania wpływu, na przykład żebyś coś dla szefa zrobił.
Pracując jako spedytor w moim zakresie obowiązków było przeprowadzanie rozmów rekrutacyjnych, szukanie osób do pracy przy wynajmowanym przez szefa hotelu, szukanie klientów do korzystania z szefa gokartów, szukając klientów dla koleżanki szefa z Białorusi która jest masażystką, szukanie osób do sprzątania biura, szukanie osób do sprzątania hotelu, poszukując klientów którzy dadzą ładunki, poszukując przewoźników na te ładunki, wystawianie zleceń transportowych i opiekowanie się busem koleżanki szefa żeby był załadowany.
Powyższą listą zadań przestrzegam przed tym aby już na początku ustalić wyraźnie swój zakres obowiązków ponieważ niewykluczone że szef będzie miał kota i wy jako spedytor będziecie musieli jechać sprzątać mu kuwetę.
W momencie w którym dostałem w ostatnich miesiącach pracy podwyżkę, szef dał mi umowę, z podpisem i pieczątką w której umówiliśmy się na zmianę wynagrodzenia - umowa oczywiście nie została wprowadzona do zusu więc w praktyce dostałem podwyżkę na papierze.
Firma ma problemy z płatnościami więc jeżeli zostanie ktoś przyjęty do pracy w księgowości, może liczyć się z tym że głównym jego zajęciem będzie odbieranie telefonów od ludzi którzy nie dostali zapłaty od firmy i przekonywanie do tego że zostaną opłacone faktury w przyszły poniedziałek - zajęcie dla ludzi o silnych nerwach.