Firma szukała kucharza lub kucharki na pełny etat na umowie zlecenie. Można było gotować w różnych sekcjach – śniadania, bankiety, a la carte. Obiecywali pracę w 5-gwiazdkowych hotelach, elastyczność w wyborze sekcji kuchni i zgraną ekipę.
Kto pracował i wie, jak naprawdę wyglądało zatrudnienie na zleceniu w tej branży? Jak były ułożone grafiki i czy faktycznie była stabilność i dobra atmosfera?