Praca w systemie 3 zmianowym, wymagania ogromne, placa minimalna. Nowo przyjeci, czesto maja lepsza stawke od kilkuletnich pracownikow. Specyfika produkcji, wymaga takiego swierzaka przyuczyc do pracy. Wyglada to tak,ze przez pierwsze 3(czasami dluzej) miesiace zasuwa sie za siebie i jego. Roznica polega na tym,ze"stary"pracownik naszarpie sie ,nadenerwuje i zarobi tyle samo, lub mniej niz niewyszkolony swierzak.
Premie, to smiech na sali. Pracownicy traktowani sa jak cutryn. Wycisnac,wywalic, przyjac nowych. I kolo zamkniete. Podwyzki, zapomnij. Chyba ze, wchodzisz bez masla wiadomo gdzie. Brakuje czlowieka,ktory moglby wstawic sie za pracownikami i zamienic nazwe firmy w w stosunku do zarobkow. Impress znaczy wrazenie, ale jezeli chodzi o zarobki, jest odwrotnie.