Pracowałem tutaj 2 lata temu, chcąc zarobić jakieś pierwsze oszczędności (byłem na pierwszym roku studiów). Pracowałem niecały miesiąc. Dlaczego? Nie dlatego, jak uważał właściciel i patomenadżer, że byłem leniwy, tylko dlatego, że nie wdrożono mnie jakkolwiek. Liczyłem, że szefostwo nauczy mnie robić drinki itd. A tu nic. Po pierwszym spotkaniu z menadżerem dostałem kartę, z opisami drinków. To miała być moja „praca domowa” by na drugi dzień przyjść sam na zmianę i ogarnąć cały lokal, bez jakiegokolwiek merytorycznego wdrożenia. Ponadto właściciel, wysłał mi “umowe” mailowo. Kazano w trakcie zmiany założyć mi fartuszek i gdy napisałem menadżerowi, że jest brudny, to kazał mi go WZIĄĆ DO DOMU I UMYĆ NA WŁASNY KOSZT. Masakra. Ale to nie koniec. Cały czas były do mnie pretensje, nikt nie raczył do mnie zadzwonić tylko non stop pisał do mnie menadżer i właściciel obrażając mnie i rozkazując. A nawet terminal nie nauczyli nas obsługiwać.(usunięte przez administratora) Kierownik typowy Janusz, bez wykształcenia, nie umiejący nic zrobić i może raz na oczy go widziałem. Zarządza firmą siedząc (usunięte przez administratora) na kanapie w domu i wyzywając pracowników. Na koniec, zapytał się gdzie moje wynagrodzenie. To właściciel powiedział mi, „ze się zastanowi czy je otrzymam”. Masakra. Polecam unikać tego typu miejsc. Obecnie jestem po pierwszym semestrze trzeciego roku prawa i od tamtego momentu stale awansuje pracując w poważnych miejscach. Tego typu miejsc polecam i patrząc na opinie na Google, to miejsce nadal jest melina.