Bardzo dziwnie zarządzana firma rodzinna do 3-ciej potęgi przez 3-ch prezesów, którzy
pozatrudniali na kierowniczych stanowiskach swoich najbliższych członków rodziny oraz swoich " przyjaciół królika " i są dosłownie typowymi " świętymi krowami " w pełnym tego słowa znaczeniu - czytaj : nietykalni - nie można mieć własnego i innego zdania w sprawach służbowych niż oficjalnie przyjęte nawet pracując na stanowisku kierowniczym o czym się sam przekonałem na własnym przypadku, ale nie miałem żadnego problemu z pracą w innej firmie i to nawet na wyższym stanowisku, ponieważ posiadam w mojej branży maksymalne możliwe wysokie kwalifikacje zawodowe jakie można mieć w Polsce.
Pracowałem w różnych firmach i widziałem dużo, ale w żadnej do tej pory nie miałem takiego asekuranckiego zapisu umowy, że firma bez uzasadnienia może nawet jak tylko zechce to może rozwiązać umowę w terminie 7 dni - pomimo, że umowa jest na rok i bez problemu z tego skorzystała kiedy ośmieliłem się mieć inne i własne zadanie niż jedna ze wyżej opisanych "świętych krów" - a do tego jeszcze okazało się, że to przyjaciel prezesa. Natomiast rekrutacja i sprawy przyjęcia do pracy trwały ponad 2-wa miesiące, a wstępnie wcześniej uzgodniona z prezesem kwota wynagrodzenia podstawowego w momencie jej
podpisywania zmniejszyła się o 1.000 PLN ( netto ) no i oczywiści rodzaj formy umowy.