Firma szukała przedstawiciela handlowego do pracy w terenie, bez doświadczenia w branży – zapewniali szkolenia i pakiet narzędzi jak auto służbowe, telefon i laptop. Wynagrodzenie miało być podstawa plus prowizja bez limitu, była obietnica rozwoju i możliwość awansu na Lidera Regionu.
Jak naprawdę wyglądał temat prowizji – czy dało się zarobić coś ponad podstawę? Jaką atmosferę i wsparcie oferował zespół na starcie, skoro brali ludzi bez doświadczenia?
Ktoś podpowie, jak kiedyś wyglądała praca jako koordynator działu handlowego w tej firmie? Czy rzeczywiście była pełna swoboda w działaniu i łatwo było wywalczyć premie do podstawy 9000 netto?
W ogłoszeniu wymagali minimum 3 lat doświadczenia w sprzedaży B2B i zarządzaniu zespołem, bardzo dobrej znajomości angielskiego oraz gotowości do podróży. Oferowali kontrakt B2B, model hybrydowy i decyzyjność na co dzień.