Chciałbym przestrzec wszystkich przed tymi ludźmi. Są to zwykli (usunięte przez administratora) i prostacy, bo inaczej nie można ich nazwać. Nawet nie maja własnego księgowego tylko jakąś mało kompetentną firmę zewnętrzną. A te pseudo komentarze na google, można się uśmiać. Przyjmują bez żadnej umowy, nawet najniższej krajowej, jedynie wysyłają na staże, tak żeby coś ci ludzie mieli, w razie gdyby nic nie zarobili z danym miesiącu. Wszystkim łakomym wysokich zarobków, opowiadają jak świetnie się u nich zarabia: 22% od zlecenia, każdy myśli ze to niezła kasa, tylko jeśli złapiesz jakiekolwiek zlecenie, na którym firma zarobi max 50e, to proszę sobie obliczyć ile zostanie dla ciebie. Całe nic. A są dni gdy nie masz żadnego zlecenia, tylko jak nawiedzony spamujesz do klientów i czekasz aby ci ktokolwiek odpowiedział, jakaś paranoja a nie praca. Na pierwszej rozmowie przytaczają kilka przypadków, którym rzeczywiście dobrze się wiedzie, ale to tylko dlatego, że pracują już tam od lat i złapali kontakt z klientami wieki temu. Teraz rynek jest tak przepełniony takimi firemkami spedycyjnymi jak oni, że nie da się złapać żadnego nowego klienta. Jeśli zarobisz z 2000 zl w dobrym miesiącu to trzeba się cieszyć. Nowi przychodzą i już po przerwie południowej nie wracają. A pan K. da Ci ze 100 zl więcej do wypłaty, tak na zachętę, ty się cieszysz a oni śmieją się że takie buraki wypluwają wnętrzności żeby dla nich kokosy zarabiać.