Po kilku dniach próbnych na stanowisku kelnera, manager miał kontaktować się co dalej, a także poprosił o moją dyspozycyjność w przyszłym tygodniu. Napisałam do niego SMS w poniedziałek. Odzewu żadnego. Zadzwoniłam w środę - nie odebrał telefonu. Dostałam jedynie wiadomość, że zadzwoni tego samego dnia o godzinie 17 ze względu na duże zamieszanie. Nie zadzwonił. Napisałam do niego ponownie tydzień później, co dalej nie wiedząc na czym stoję i czy szukać nowej pracy. Dostałam wiadomość, że po prostu zapomniał - co jest ogromnie nieprofesjonalne jak na takie stanowisko w restauracji. Napisał, że muszą znaleźć osobę z doświadczeniem i nie mają czasu na uczenie serwisu osoby niedoświadczonej (Wcześniej pracowałam już w gastronomii jako zastępstwo za nieobecnych kelnerów ). Byłam tam przez kilka dni. Jedyne zadania jakie mi powierzono polegały na dezynfekowaniu menu, polerowaniu sztućców, podawaniu dań i sprzątaniu po brudnych stolikach. Na rozmowie o pracę dowiedziałam się, że podczas dni próbnych dostanę mały procent z napiwków. Po pracy powiedziano mi, że nic mi się z ów napiwków nie należy, ponieważ nie obsługiwałam gości.