Adtraction zostało mi przedstawione na rozmowie rekrutacyjnej jako utopijna firma, stawiająca na dobro pracownika. Firma, w którą nawet zwykły junior może mieć wkład i realnie coś zmienić, jeśli tylko Twój pomysł będzie dobry. W rzeczywistości dostaniesz mikromanagment, tonę tasków i forsowanie rozwiązań sprawdzających się w Szwecji (firma matka), a które totalnie nie mają odniesienia do realiów polskich.
Zalety:
-odpowiednia do branży luźna atmosfera,
-dość nieskomplikowana rekrutacja,
-kawa, herbata, słodycze na stanie,
-super zespół (który został już zwolniony)
-biuro w centrum Warszawy,
-umowa o pracę od razu
-Medicover i Multisport (co jest teraz minimum w każdej innej firmie)
-zagraniczna konferencja raz w roku organizowana przez firmę
-nie ma problemu z wyjściem w ciągu dnia do lekarza itp
Wady:
-Brak przejrzystości wynagrodzenia. Senior zarabiający mniej niż osoba na stanowisku Mid. Na rozmowie o pracę usłyszeliśmy o systemie premiowym, którego nie ma, nawet na stanowiskach sprzedażowych. Masz dostarczać TOP partnerów/ klientów za przysłowiowy uścisk dłoni managera. Za pozyskanie znanych brandów, z pół milionowym ruchem otrzymywaliśmy pochwałę na forum :) Podwyżki przydzielane na zasadzie- “dam Ci 100 zł więcej, ale wtedy osoba X dostanie wtedy 100 zł mniej, chcesz tego?”
-Wiele nagłych zmian, niedyskutowanych z pracownikami jak np. limity dni zdalnych. Zaproponowano nam rozwiązanie, że w listopadzie możemy wziąć tylko 1 dzień pracy zdalnej, a już w lipcu 5, bez konkretnego uargumentowania tych decyzji.
-Prezent na Święta to bluza lub case na laptopa i świeczka.
-Fajniejsze integracje zespołu były raz/dwa razy do roku, i to od wielkiego święta (jeśli w Q4 wyrobisz target to może pójdziecie z teamem do escape roomu, bo jeśli nie, to możesz liczyć tylko na lunch w biurze). W pozostałych przypadkach „integracja” to granie na konsoli i jedzenie chipsów po godzinach pracy.
-Quasi korporacyjne procedury szkolenia i wartości, których firma nie wyznaje w praktyce.
-Brak jasnych ścieżek kariery, brak jakichkolwiek szkoleń, kursów, w przeciwieństwie do tego co było deklarowane na rozmowie o pracę. Wielkim problemem było zorganizowanie zajęć z j. Angielskiego czy kupienie biletów na konferencję I<3 Marketing. Firma forsuje jedynie chodzenie na darmowe targi, ale nie dla podniesienia kwalifikacji pracownika, a żeby zyskać jak najwięcej potencjalnych klientów.
-Zdecydowanie za dużo projektów/klientów na osobę.
-Totalnie chaotyczny onboarding, który trwa tydzień/dwa, a potem jak zapytasz o coś technicznego to usłyszysz „Jak to nie potrafisz tego zrobić? Przecież miałeś/łaś to na onbotardingu?”
-Wypalenie, lęki - to się zdarza. Zadanie pytania w początkowych dniach pracy wiązało się u mnie z bólem brzucha i stresem, a uważam się za wytrzymałego psychicznie pracownika.
-Juniorom bez doświadczenia wrzuca się jedne z najważniejszych kampanii w firmie, na których stoi cały Polski rynek!!!
-Nie ma pracy nad zasobami ludzkimi ani nad rozwojem ani nad tym, aby ludzi nie wypalić, dopasować do odpowiednich tasków. Osoby, które deklarowały, że słabo czują się w sprzedaży i wolałyby skupić się na rozwijaniu aktualnych klientów trafiły do teamu sprzedażowego.
-Chaos, dezorganizacja, ciągła zmiana koncepcji na kierunek i sposób rozwoju firmy. Wprowadza się nowe stanowiska i podział obowiązków, a po 2 miesiącach zwalnia połowę zespołu. Nawet nie zdążyliśmy przetestować czy taki nowy podział obowiązków działa.
-Wynagrodzenie w żadnym stopniu nie jest konkurencyjne. Nie nadrabiają żadnymi benefitami pracowniczymi. Podwyżka, na którą możesz liczyć przy awansie to raptem kilkaset złotych (a i to nie jest zagwarantowane, bo niektórym proponują również całe 0 zł)
-Do niedawna musieliśmy tłumaczyć się gdy chcieliśmy wyjść 30 minut wcześniej i wskazać konkretny dzień i godziny kiedy to odrobimy.
-Czytanie maili, mikromangment są na porządku dziennym. Osoba, która pełniła rolę Managera totalnie się do tego nie nadawała. Nie wyciągała wniosków z feedbacku, który był jej przekazywany.
Podsumowując- nie mam na celu zaszkodzić wizerunkowi firmy, ale rzetelnie przedstawić fakty z perspektywy ex pracownika. To dobre miejsce aby zacząć swoją przygodę z marketingiem partnerskim, sprzedażą czy account managementem i po roku/dwóch uciec dalej