Firma szukała samodzielnego pracownika działu kadr na umowę o pracę i pełny etat. W ogłoszeniu pojawiła się możliwość przeszkolenia i podkreślono znaczenie dobrej znajomości języka niemieckiego lub angielskiego. Wynagrodzenie miało zależeć od umiejętności i zaangażowania.
Jak w praktyce wyglądała tutaj kwestia płac i jakie były realne oczekiwania od osób na tym stanowisku? Czy faktycznie można było liczyć na szkolenia i rozwój?