Firma szukała na stanowisko asystenta architekta budowlanego. Oferowali od 5000 do 6000 zł brutto, umowę o pracę i projekty budynków handlowo-usługowych. Wymagane było min. roczne doświadczenie (nie staż!) i znajomość AutoCada oraz SketchUpa.
Jak w rzeczywistości wyglądały projekty i szkolenia dla młodych architektów? Można było zdobyć praktyczne umiejętności albo uzyskać realną szansę na rozwój i awans?