Dam dobrą radę wszystkim: omijajcie ją szerokim łukiem!!! Pracowałem tam przez pół roku na kontenerach w Rotterdamie. Na miejscu jest dwóch osobników kierowców powiązanych rodzinnie z szefostwem firmy. Bez przerwy do wszystkiego się wtrącają. Mają pretensje, że jeździsz za wolno, albo na rozladunkach nie stoisz na "krzeselku", że stanąłem na chwilę w zatoczce, że na pauzie rozmawiasz z ukraińskimi kierowcami. Wymuszają wręcz, aby robić tzw trzy kółka z kontenerach, nie patrząc na tacho. Nie ma mowy, abyś zatrzymał się na posiłek. Jest krzyk, że "żarcie to po pracy, gdy zrobisz trzy kółka". Nie trzeba chyba dodawać, że bez przerwy jesteś obserwowany na GPS. Atmosfera na bazie tragiczna za sprawą tych dwóch osobników. Ponadto na bazie lodówka, mikrofalówka i często kubeł zamknięty jest na łańcuch z kłódką przed Polakami. Nie raz trzeba była załatwiać potrzeby w krzakach. Najciekawsze jest jednak to, że gdy złożyłem wypowiedzenie to nie wypłacili mi całej pensji. Nie godzilem się na jazdy w tej firmie nie robiąc przerw (wg nich przerwy podczas pracy tylko podczas trwajacych zaladunkach), na wznoszenie ich chamstwa, robienie po 4 lub 5 piętnastek w tygodniu. Dlatego popadlem w nielaskę. Uważajcie, bo na odchodne nie płacą pieniędzy za pracę. Sprawę kieruję do sądu. Kierowcy uciekają z tej firmy. Ze zwolniło się jeszcze 5 innych kierowców z tych samych powodów. Nie było tam ani jednego zadowolonego kierowcy. Wpisy zadowalające ta firmę pochodzą zapewne od osób związanych z szefostwem. Szczerze odradzam.