Praca w skupie pieczarek. Działy:chłodnia, foliownia, produkcja kartonów, mycie skrzynek, produkcja skrzynek.
Praca na chłodni i foliowni w systemie brygadowym (5 dni pracy,5 wolnego grafik często zmienny) wymiar godzinowy to od 8,9 nawet do 1-2 godziny dnia następnego. Zarobki wbrew pozorom nie powalają jeśli spojrzy się na intensywność pracy, pracę w szkodliwych warunkach,. Można by rzec ,że ta praca z kategorii kołchozów. Umowa jest lecz na niej dla zwykłego pracownika tylko najniższa krajowa nie więcej. Kadra kierownicza to rodzina właściciela w przeważającej części ,pracownicy również albo ich znajomi.
Atmosfera w pracy pozostawia wiele do życzenia, częste wykorzystywanie świeżych pracowników, a czasem nawet agresja, praca nie jest rozkładana równomiernie na wszystkich przez co dochodziło do sytuacji gdzie jedna osoba robi więcej za mniejszą stawkę natomiast inna potrafi siedzieć w pokoju kierownika i nic nie robić. Kierownicy mają swoje grona znajomych lub ulubieńców przez co traktują ich lepiej. Stosowanie przez szefostwo podejścia "pasuje/nie pasuje do obrazka", wyrażanie własnego zdania co do pracy, czy zarobków jest surowo karane.
Wynagrodzenie to podstawa+ plus prowizja(za tonaż w przypadku chłodni), na foliowni to stawka akordowa. System obliczania wynagrodzenia to jedna wielka niewiadoma jest bardzo niejasny, przy samym zatrudnieniu nawet szefostwo nie jest ci w stanie powiedzieć ile dokładnie.
Plusy to są organizowane różnego rodzaju integracje pracownicze gdzie są rozdawane różnego rodzaju prezenty więc jakąś kasę dodatkową czasem się zgarnie, jednak same imprezy są mocno zakrapiane alkoholem przez co mają miejsce różne incydenty. Grafik jest w porządku i nie ma większego problemu z urlopem bo zawsze można go odsprzedać jak się nie korzysta i coś zarobić.
Ogółem praca nie jest łatwa i wymaga sporej odporności psychicznej oraz dobrego zdrowia.
Natomiast firma to jeden wielki "paśnik" dla udziałowców. Każdy z nich kto ma wykupione udziały posiada własną pieczarkarnie i grzyby które są tu zwożone nie podlegają surowej kontroli jakości niż w przypadku tych co udziałów nie mają, przez co udziałowcy zarabiają dużo więcej niż ci co nimi nie są. Natomiast grzyby szefa i jego bliskiej rodziny nie podlegają praktycznie żadnej kontroli lub zdawkowej ,a gdy jednak ktoś je skontroluje i da klasę która nie podejdzie do gustu to mogą być konsekwencje.