Amrap, czyli kluby crossfitowe o nazwie Miasteczko Crossfit na Wilanowie oraz Crossfit Ursynów. Moja negatywna opinia dotyczy stanowiska recepcjonistki. Chciałabym przestrzec przed podjęciem pracy w tym miejscu, ze względu na (usunięte przez administratora) jakim zostałam dotknięta przez właściciela tej placówki. Praca sama w sobie była bardzo przyjemna, elastyczny grafik, miłe oraz pomocne menadżerki. Jako dorywcza forma zarobku dla studenta wydawało się być super. Problem leżał jednak po stronie właściciela, który za przeproszeniem żyje w swoim świecie i jeśli nie wbijesz się w jego wizję zacznie upupiać Cię na każdym kroku. Nawet kiedy miałam tygodniową przerwę w grafiku potrafił znaleźć w czymś problem, aby zaskoczyć mnie nagle nieprzyjemną wiadomością psując cały dzień. Przede wszystkim przez cały okres współpracy nie doczekałam się umowy zlecenia, która była mi zapewniana po 1 miesiącu próbnym. Nie z własnej woli pracowałam więc (usunięte przez administratora) przyjmując wypłaty w kopercie. Z kolei po kilku miesiącach właściciel uznał jednak, że nie mam w sobie ,,vibeu” i zaczął ucinać moje stawki godzinowe o połowę. Generalnie cała działalność Amrap jest jednym wielkim przekrętem, a właściciel próbuje oszczędzać jak tylko może. Jako recepcjonistka musiałam zachęcać klubowiczów do płatności gotówkowych bez paragonu, które następnie lądowały w kopertach. Wymieniać można dalej, ale najważniejsze sprawy zostały poruszone. Jeśli szukasz spokojnej pracy, bez strachu że nagle z dnia na dzień możesz dowiedzieć się, że twoje wynagrodzenie zostało pomniejszone aż o połowę oraz cenisz sobie szacunek do drugiego człowieka poszukaj czegoś innego :)