Mike22.11.2022 13:23
Kandydat
Niestety, nie mogę napisać nic dobrego na podstawie procesu rekrutacji, w którym uczestniczyłem jakiś czas temu. Ma wrażenie, że osoby układające zadania nie porozumiewają się ze sprawdzającymi a ani jedni ani drudzy z rekruterami.
W moim wypadku miało to następujące konsekwencje; zadanie zrobiłem w terminie, odesłałem, po czym dostałem ocenę. Rzecz w tym, że niektóre uwagi nie pokrywały się z treścią zadania.
Zadanie zawierało dość klarowny opis skąd mają się brać wyświetlana zawartość ( w przybliżeniu z inputu). Nie przeszkodziło to sprawdzającemu przyczepić się do braku wartości początkowych.
Zadanie stawia wymóg, że aplikacja ma się uruchamiać jedną komendą. No i okazuje się, że oceniający przyznaje, że i owszem otwiera się przez npm start ale przez yarn start już nie... w tym momencie kopara opada, ktoś tam ma kłopot z liczeniem do dwóch?? Jak niby miałbym zgadnąć że chodzi o yarna?
W pewnym momencie poprosiłem o jasne zadeklarowanie, czy zamierzają pobrać z gh i odpalić apkę. Z odpowiedzi nie wynikało, że mają tak zrobić, zatem tak jak w n innych przypadków na gh jest żywa strona i kod. Niemniej nie przeszkodziło im to pobrać kod i próbować go odpalić ( w yarnie) i napisać masę komentarzy na ten temat (np. brak informacji, że muszą dodać własne klucze do .env, w sytuacji kiedy opcja odpalania w innym środowisku nie była w ogóle brana pod uwagę).
Próbowałem się z nimi skontaktować na różne sposoby, ale nie udało mi się sforsować bariery rekruterki, stąd ten post, normalnie nie pisze takich rzeczy