Witam
W zasadzie niewiadomo nawet od czego zacząć, tak źle jest to zarządzana firma.
Na początek zarobki - krótko mówiąc śmieszne. W Warszawie jest to przez większą część tygodnia 10 zł za zamówienie (bez żadnej stawki gwarantowanej!!!). Żeby zarobić tutaj jakiekolwiek pieniądze trzeba liczyć się z koniecznością pracowania po co najmniej 12h dziennie przez 6, a nawet 7 dni w tygodniu. Jest to zapewne specjalna strategia, dążąca do pozbycia się pracowników chociażby w minimalnym stopniu "szanujących się" i zastąpić ich nieznających realiów obcokrajowcami. Przez cały czas są rotacje wśród kurierów, co chwila pojawiają się nowe twarze na tzw. DS-ach, bo ludzie po prostu rezygnują. Nie spodziewam się dorobienia milionów złotych na kurierce, ale naprawdę zarobki często wychodzą znacznie poniżej minimalnej. Dość powiedzieć, że jeszcze 1,5 roku temu stawka za zamówienie była podobna, lecz do tego dochodziło 7-8 zł stawki gwarantowanej za godzinę. Krótko mówiąc wyzysk za pracę często w trudnych warunkach (deszcz, śnieg, niska temperatura, wchodzenie często na 5 piętro bez windy itd.)
Kolejnym aspektem jest współpraca z tzw. "pomocą". Pracują tam ludzie naprawdę skrajnie antypatyczni, zachowujący się często opryskliwie i arogancko, wbrew ich zadaniu często utrudniający pracę. Traktują kurierów z góry, nakazują często zmianę ds-u mimo braku jakiegokolwiek zwierzchnictwa służbowego. Często również składają skargi na kurierów, podczas gdy my sami nawet nie wiemy z kim rozmawiamy, bo dla kurierów są anonimowi (nie jest podane nawet ich imię!!!). Szefem "pomocy" jest człowiek, który w sposób zupełnie uznaniowy dokonuje blokady kont bez podania przyczyny, a nawet często niezgodnie ze stanem faktycznym (jak kolega wyżej zdążył napisać).
Następna sprawa to przydzielanie ilości kurierów na zmiane oraz umiejscowienie dark storów. Niekiedy na zmianę jest przydzielana absurdalna liczba kurierów (po 18, 20, a nawet 22 osoby). Podczas gdy magazyny w ogóle nie są do tego przystosowane. Pomieszczenia są za małe, przy wydawaniu zamówień panuje ogromne zamieszanie i tłok oraz jest jedna toaleta na tyle osób. Ponadto w czasie zimy wielu kurierów jeździ samochodami i cały czas są kierowane groźby blokady konta za parkowanie przed dark storem. Oczywiscie łamanie przepisów kodeksu drogowego nie jest dobre, ale z drugiej strony przydzielanie olbrzymiej ilości osób na zmianę wcale nie pomaga, a ludzie przecież przychodzą tu zarobić pieniądze.
Kolejna sprawa to tzw. "formularz" do zgłaszania wszelkich problemów związanych z pracą. Mówiąc pokrótce niewiele można przez niego załatwić. Tak jak wspomniałem wszelkie decyzje "szefostwa" są uznaniowe i nie są zgodne już nie tyle z zasadami pracy co z dobrym ludzkim obyczajem.
Następnie obliczanie wynagrodzenia na podstawie niemożliwych do zweryfikowania statystyk. Zarobki zależą od średniego czasu wykonania zlecenia jak i średniego czasu "rozpoczęcia" zadania, który na każdym dark storze jest inny. Jest stworzony cały system punktacji za poszczególne "pułapy" czasowe oraz liczbę przepracowanych zmian itd. Ktoś musiał naprawdę nad tym nieźle główkować, bo wymyślenie takiego systemu jest moim zdaniem naprawdę nie lada sztuką. Nikt nie wie jak to jest liczone, często słychać od kurierów, że te czasy są zafałszowane w celu obniżenia wynagrodzenia.
Kolejny aspekt to sprzęt, a przede wszystkim skutery, które są zajeżdzone, często zagrażające życiu i zdrowiu kurierów. Serwis tych pojazdów jest również groteskowy. "Serwis jak będzie to będzie, może jutro, może za tydzień, może w ogóle". Baterie do skuterów również są często w opłakanym stanie, bardzo szybko się rozładowują, gdyż po prostu ich żywotność jest już na wykończeniu.
Podsumowując odradzam komukolwiek pracy w tej firmie. Przy ogromnym wysiłku nie jestem w stanie znaleźć ani jednego pozytywu tej pracy, może poza rzeczywiście elastycznym grafikiem (ale wyłącznie gdy jesteś tzw. "zaufanym kurierem"), wówczas można pracować kiedy się chce, ale nie bez ograniczeń. Czegoś takiego absolutnie nie widziałem, a pracowałem w wielu miejscach.
Pozdrawiam