Pracuję w firmie od niespełna roku, miałem okazję brać udział w kilku projektach i wydaje mi się, że wyrabia mi się już pewna opinia o PIAP Space jako miejscu pracy.
Pozytywy:
- Ciekawa praca dla inżyniera w zasadzie jeśli popracuje się trochę przy spacowych projektach to jeśli po pewnym czasie będziesz chciał zmienić pracę i branżę to będziesz gotowy na wszystko. Jest praca koncepcyjna, projektowanie, obliczanie, testowanie + wypełnianie ogromu dokumentów i dokumentacji (zajmują się tym teoretycznie osobne, działy, ale bardzo często jest tak, że niezależnie od tego jak nie zrobisz tego sam to nie będzie zrobione);
- Faktycznie można wdrażać swoje pomysły w życie i jest się słuchanym - masz pomysł jak coś usprawnić, albo wdrożyć - młody wiek firmy to umożliwia, tylko trzeba mieć odwagę to komunikować i uzasadnić;
- Nieśpieszna atmosfera pracy - jeśli chcesz, aby to co projektujesz było zrobione naprawdę dobrze i tempo realizacji projektów Cię nie rozleniwi, możesz dopracowywać swoje pomysły w najdrobniejszym calu, bo po prostu jest na to czas, aby wszystko przemyśleć, przegadać (a jest z kim i pracuje tu wielu życzliwych młodych ludzi);
- Przyzwoite zarobki - zarobki na poziomie 10 000 Brutto na stanowiskach inżynieryjno-mechanicznych, dla osób z poprzednim doświadczeniem są jak najbardziej realne (z tym że trzeba wziąć pod uwagę, że pakiet socjalny jest dość skromny tj. dodatkowo płatna opieka zdrowotna, możliwość posłania swojego dziecięcia do przedszkola zakładowego (chyba również dodatkowo płatne, ale z zasłyszenia wiem, że są to znacznie niższe pieniądze niż przedszkola prywatne / państwowe);
- Możliwość zgłaszania pracy twórczej (na koniec roku "premia" w postaci dodatkowych ulg podatkowych) za projekty, dokumenty które się twórczo tworzyło / współtworzyło;
- Możliwość odbierania nadgodzin - nadgodziny nie są dodatkowo płatne, ale jeśli jakiegoś dnia zostało się dłużej, innego można wyjść wcześniej;
- Mili, pomocni ludzie - jest bardzo serdecznie, tolerancyjnie i czasami bardzo śmiesznie, zdążają się pojedyncze "hieny", ale na obecną około 40 osobową ekipę są bardzo sporadyczne;
Negatywy:
- Proces wprowadzenia do firmy - ja byłem zostawiony sam sobie. Teoretycznie jest coś takiego jak "onboarding", ale sprowadza się on do kilku prezentacji, pobieżnych rozmów z osobami zarządzającymi różnymi działami, ale realnie nie przygotowuje do pracy na stanowisku. Trzeba o wszystko samemu walczyć, dopytywać i zabiegać;
- Bardzo chaotyczny system informatyczny - do wszystkiego są osobne hasła np. hasło do BIOSU, komputera, systemu komunikacyjnego nr1, systemu komunikacyjnego nr2, systemu rejestracji czasu pracy i wiele, wiele innych. (Uważam, że absolutnie realnym było by spięcie tego, ale z jakiegoś powodu hula to w ten sposób);
- Spora rotacja pracowników - w ostatnich miesiącach się trochę uspokoiło, ale od początku istnienia firmy to chyba został tylko sam prezes;
- Brak premii zadaniowych, wczasów pod gruszą, podwyżek inflacyjnych (o wszystkie pieniądze "ekstra" należy zabiegać popierając to swoimi dokonaniami i realizowanymi zadaniami);
- Biuro rodem z (usunięte przez administratora) - niestety nie spodziewaj się ładnego biura, ani łazienek (są naprawdę obleśne), bo gdyby nie komputery to czas się tam zatrzymał;
- Trzeba wszystkiego samemu pilnować i bardzo ważnym jest, aby wszystkie kadrowo, płacowe informacje i ustalenia trzymać na mailu, bo mnie osobiście to nie spotkało, ale osoby które załatwiały sprawy słownie - podobno spotykały się z dużym rozczarowaniem;
- Chaos w data-management - wszystko oparte jest na folderach, w folderach obok folderów i XXX dokumentach w Excelu i Wordzie; Wydaje mi się że to przyjdzie z czasem, ale narazie nawet osoby które pracują w jednym projekcie w tych strukturach się nie odnajdują
Podsumowując są plusy i są minusy pracy w PIAP Space, ale generalnie nie jest źle. Pracowałem w wielu miejscach u prywaciarzy, korpo i państwówkach (wszędzie około inżynierskie stanowiska) i jest to moja któraś z kolei firma, obiektywnie oceniam ją bardzo pozytywnie.
Od początku firmy z tego co mi wiadomo kadra się mocno zmienia, ale obserwując jak były prowadzone poprzednio projekty, a jak są obecnie to zdecydowanie na plus (mam wrażenie, że spora część cwaniaków, którzy wykorzystywali fakt start-upowij atmosfery odeszło kiedy dochodziło do finalizacji projektów, bo najzwyczajniej w świecie stosowane było pozoranctwo i zdawali sobie sprawę, że na tym do końca nie ujadą);
PS: Standardem branżowym jest język angielski, więc trzeba całkiem nieźle pisać i mówić, bo wszystkie materiały, dokumentacji, projekty, szkolenia są prowadzone w języku angielskim na dość wysokim poziomie (takie solidne C1+)