Domyśl się17.11.2024 09:49
Były pracownik
Dzień dobry szanowne państwo.
Chciałbym się podzielić spostrzeżeniami oraz opinia na temat tej firmy a mianowicie.
Przez blisko 2,5 roku pracowałem w tej firmie od samego początku odkąd wszedła na obiekt In Post na ulicy Faradaya w Warszawie.
Firma od samego początku miała problem z pracownikami do takiego stopnia że sam Pan M.N musiał siedzieć i brać dyżury bo nie było komu robić...
A skąd wiem ?? Bo pracowałem na sprzątaniu terenu zewnętrznego i zaproponował mi nocne dyżury.
Układ miałem dobry same nocki,dwa,trzy razy w tygodniu a po zejściu z nocnej zmiany pracowałem na sprzątaniu na tym samym obiekcie.Wszystko było fajnie przez pierwsze pół rocze, zaczęły się roszady w składzie, Pan M.N zwolnił emerytowanego dziadka za alkohol,nie ukrywam że sam nakryłem dziadka jak pił gdy go zmieniałem (było czuć alkohol oraz butelka wódki w torbie) myślicie że Pan M.N wynagrodził mnie jakos chociaż 100 zł dał premii ?? Gdy dziadek ledwo z parkingu wyjechał samochodem i prawie przytulił się do mojego.Zapomnijcie o takich rzeczach w tej firmie,hitem było gdy pokryjomu wsadził go w Sylwestra na nocną zmianę bo nie było komu przyjść,czaicie ?? Gościa za alkohol zwolnił i jednorazowo dał mu pracę na nocnej zmianie w Sylwestra :D
Potem do załatania składu Pan M.N zatrudnił jakiegoś studenta "po ciotka" swojego znajomego bratanka czy tam kogoś spod granicy ukraińskiej który tutaj na studia przyjechał.Chłopak robił blisko 200h w miesiącu i na co miał po cichu przyzwolenie ?? Na spanie...tak właśnie na spanie miał przyzwolenie...sam się nawet przyznał.Spanie w nocy w dzień gierki na laptopie.
Następna rzecz było manipulowanie w grafiku dawanie co raz mniej dyżurów,gdy nie jesteś już potrzebny M.N daje ci mniej dyżurów żeby zniechecic Cie do pracy i żebyś sam się zwolnił.Ja takie coś przechodziłem po roku czasu pracy gdy nie było na mnie nigdy skarg nie spałem,nagle stałem się niepotrzebny dostawiając po 4 dyżury w miesiącu a że pracowałem na etacie w dzień na tym samym obiekcie,no to miałem stały dochód a w Otusie na paliwo się zarobiło.
Oczywiście nasza współpraca z Panem M.N ciągnęła się łącznie przez 2,5 roku, oczywiście Pan M.N manipulował grafikiem wstawiał dyżuru każdemu według własnego widzi mi się,przez dłuższy czas nie chciał żebyśmy sami ustalali sobie grafik.Gdy było trzeba przyjść do pracy bo brakowało kogoś potrafił dzwonić o 14-15 żeby tego samego dnia o 19 przyjść na noc bo ktoś zawalił czy coś i oczywiście człowiek się godził na to że względu na pieniądze tego też docenić nie potrafił,jak wzięli nowy obiekt na Osmańskiej i ludzi brakowało, potrafiłem się poświęcić i wziąć urlop na żądanie z drugiej roboty i wziąć zmianę 24h wówczas jesteś dla niego ziomek i morda ale do czasu...
(usunięte przez administratora)nie mówi wprost co myśli,obgaduje innych pracowników do drugich,co jest już wgl przesada oraz nie przystoi mu na takim stanowisku.Nie umie wprost powiedzieć ludziom w oczy że ich zwalnia tylko jakieś stosuje "kombinacje norweskie"
Cały skład na Faradaya zwolnił przez telefon do mnie jego koordynator zadzwonił przez telefon gdy wracałem z urlopu...
Nie umieli nawet zebrania zrobić i podziękować za współpracę oraz wprost powiedzieć co myśli,tylko jeszcze (usunięte przez administratora) że jak będą mieć jakieś inne obiekty to będą dzwonić,nawet problem był z oddaniem pieniędzy za lodówkę na którą się złożyliśmy bo oczywiście firma nie jest nawet tego w stanie zagwarantować na obiektach,gdy postanowiliśmy zabrać ją albo niech nas firma spłaci, bądź nowi pracownicy na obiekcie,to miesiąc czasu im zajęło dojść do wniosku że jednak możemy ją sobie zabrać bo firma nie odda pieniędzy a nowi pracownicy są za biedni na to by dać po 100-150 zł.
Cieszę się że po 2,5 roku penpowina została odcięta, nigdy żadnego dziękuję nie było, człowiek ogarniał chemię, środki czystości od firmy sprzątającej na In Poscie,grafiki się układało z czasem gdy Pan M.N dał nam wolną rękę wkoncu, czy też wiele innych rzeczy.Podjął taką decyzję to teraz nic tam nie będzie ani długopisów,ani lodówki,ani środków czystości i karma do nich wróci szybko,już wraca bo są niewypłacalni na czas.
Więc radzę od tej firmy z daleka się trzymać.