Decyzja o instalacji systemu Koher to jeden z największych moich błędów życiowych. 3 lata temu system przestał działać. Okazało się, że uległy przedawnieniu jakieś licencje i ogólnie mój system jest już przestarzały i wymaga modernizacji, mimo, że był mi sprzedawany jako zaawansowane technologicznie super nowoczesne rozwiązanie. OK, przygryzłem wargi i poprosiłem o ofertę modernizacji. Otrzymałem ją dopiero po wielu wykonanych telefonach, prośbach i rozmowach. Zdziwiony byłem, że do tak nowoczesnego systemu trzeba dokładać kolejne niemałe pieniądze tylko dlatego, że wygasła licencja... i mówię tu o naprawdę konkretnych kwotach. Ofertę mimo wszystko zaakceptowałem bo nie mam wyjścia. Poprosiłem o datę wizyty i..... Na tym się skończyło. Przez pół roku wydzwanianiałem, prosiłem i nic. Osoba wyznaczona do kontaktu w mojej sprawie (pan Tomasz) zadzwoniła 1 raz, wysłała maila, smsa i to tyle! Zero kontaktu, oddzwaniania, odpowiedzi. Inne osoby w firmie chętne do pomocy i nawet bardzo przyjazne i profesjonalne (Pan Grzegorz), jednak mają swój zakres odpowiedzialności, możliwości i wiedzy - pomogli ile mogli. Przez ten czas system działał jedynie częściowo, sterowanie ogrzewaniem niemożliwe, więc zdjąłem elektrozawory, alarm bezużyteczny, sterowanie z panelu całkowicie bezużyteczne. Po pół roku wydzwaniania i oczekiwania na informację zwrotną poddałem się.
Jakieś 2-3 tygodnie temu pojawiła się poważna awaria, obecnie, oprócz poprzednich problemów nie mam oświetlenia w połowie pomieszczeń. Nie było nigdzie, ale pan Grzegorz ponownie zdalnie pomógł (za co dziękuję) i w części pomieszczeń już jest. Szybko oddzwonił do mnie także kto? Pan Tomasz! I obiecał, że da znać za 2 dni jak firma usterke i jednocześnie zmodernizuje system. I co? Po 2 tygodniach NIC!! Historia się powtarza: zero kontaktu, zero maila! To ja znowu wydzwaniam i się proszę! Koher - z mojego doświadczenia nie polecam! Porażka!