Kiedyś aplikowałem na stanowisko frontend developera. Rozmowa spoko, tylko szkoda że wynikało z niej że poszukują juniora, bo taniej który będzie robił za jedynego fronta.mjak na tamtą chwilę.
Zadanie rekrutacyjne: Ich aplikacja - spakowana i wysłana, najpewniej pobrana przy pomocy jakiś programów prosto ze strony (pliki wynikowe, brakujące elementy, osobne pliki HTML podlinkowane na sztywno z toną błędów) - zadanie polegało na naprawieniu i poprawie wyglądu.... Praca na plikach wynikowych i ogarnięcie ich na oko z 2 tygodnie pracy, poprawa ch.. wie czego w wyglądzie z tydzień.
Całość jako zlecenia na 4k netto najmniej i oni wciskali to jako zadanie.
Może ktoś naiwny się znalazł, aby pracować za free.
Pełna januszerka