Masakra! Spedzilam w tym miejscu 2 dni i nikomu tego nie polecam!
Na ogloszeniu bylo, ze bedzie umowa o prace, stawka dla doswiadczonego barmana 18zl/h, oczywiscie na rozmowie okazalo sie, ze umowa to na pol etatu i na najnizsza krajowa(usunięte przez administratora). Kiedy poinformowalam pana (usunięte przez administratora), ze interesuje mnie tylko i wylacznie umowa na caly etat i na cala stawke, to zostalo mi zaproponowane 14zl/h, bo jak to pan stwierdzil, oni ponoszą koszty. Dziwne, ze jak sie zatrudnia ludzi to sie ponosi koszty :|
Pierwszego dnia nawet mi nie powiedziano, ze mam miec swoja koszule (spodnie i buty to oczywistosc) i musialam pracowac w swetrze :| Kiedy juz weszlam na bar, dano mi checkliste i kazano szykowac inny bar, oczywiscie bez wczesniejszego pokazania skad mam brac sprzet i inne rzeczy. Na szczescie spoko kelnerki jakos mi pomogly. Po jakies godzinie, podszedl pan (usunięte przez administratora) zapytal czy mam wszystko gotowe, zostawil hajs i sobie poszedl. Zero pokazania jak dziala pos, a nawet jaki mam kod czy cos. Po kolejnych 2 h pojawil sie znow i zapytal czy prowadze sprzedaz. Dopiero wtedy podal mi kod i znow zniknal.
Na rozmowie bylo mowione ze dzien probny bedzie trwal max 6-7h, pod koniec 7-mej pytam sie pana (usunięte przez administratora)kiedy moge isc do domu, bo rano mam uczelnie. A on zdzwiony ze mam zostac do konca (czyli jeszcze jakies 5 h) W koncu po wykloceniu, wyszlam po 9,5h, gdzie pan stwierdzil ze mi zaplaci zebym zostala.
Dopiero nastepnego dnia dowiedzialam, sie ze nie chodzi mu o dodatkowa zaplate, tylko za normalna godzinowke,(usunięte przez administratora)
Kolejny dzien to byla jeszcze wieksza maskara, pan (usunięte przez administratora), ktory przy okazji jest niesamowicie nieprzyjemny, zwrocil mi uwage, ze fiskalizuje rachunki na gotowke! jak to on stwierdzil "pracowalam w gastro, wiec wiem jak to jest w gastro", (usunięte przez administratora)
Kiedy nastala pora lunchu, dowiedzialam sie, ze zeby go zjesc, musze za niego zaplacic! dostaje 50% rabatu, 11h w pracy i brak lunchu staffowego?! nawet na pracownikach trzeba zarobic, bo 50% to duzo wiecej niz koszty. W ciagu dnia pojawil sie caly staff i otrzymywal pensje w koperty, bo oczywiscie wszyscy maja umowy na pol etatu,(usunięte przez administratora)
Zdecydowalam sie zrezygnowac, po tym jak pan (usunięte przez administratora)zmienil mi godziny pracy, bez uprzedniego skonsultowania tego ze mna (grafik byl juz zrobiony kilka dni wczesniej, a ja specjalnie prosilam o ranna zmiane, gdyz nastepnego dnia mialam wazny egzamin) oczywiscie, po mojej odmowie, zaczal byc opryskliwy. Na moje wspomniene, o tym, ze mialam taka prosbe grafikowa, stwierdzil, ze on tez szefa baru czesto o cos prosi i nie zawsze to ma, wtf?! co to w ogole za teksty?! oczywiscie jeszcze wypominal mi, ze i tak oni sie do dostosowuja do moich studiow... no sory, ale zatrudniajac mnie wiedzieli, ze studiuje, wiec takie teskty sa poprostu slabe.
(usunięte przez administratora)sie, i poprostu nie przyszlam, szkola jest dla mnie wazniejsza, a oni najpierw akceptuje to ze studiuje, a potem mi to wypominaja... zenada! (usunięte przez administratora)
Moja kolezanka ktora pracowala, w ich drugim lokalu, ktory jest obok Bistro pod Sowami, kiedy powiedziala ze sie zwalnia,(usunięte przez administratora) . byla oczywiscie na zleceniu, choc jej tez obiecywali umowe, ale to tez podobno ich cecha, ze duzo obiecuja a nic nie daja, wiec przypuszczam, ze mojej umowy tez bym nie dostala.
po czestotliwosci ogloszen z jaka szukaja pracownikow, ewidentnie nie jestem odosobniona w swojej opinii. panowie (usunięte przez administratora), to jakies dinozaury gastronomii, ktorzy zyja czasami jak bylo ogromne bezrobocie i ludzie pracowali na (usunięte przez administratora)za grosze. Sory, czasy sie zmienily, przydaloby sie na was naslac wszystkie mozliwe urzedy!
unikac tego miejsca jak ognia!
ps. ich "domowe nachosy" to zwykle nachosy horeca