W Suwalkach Kaufland zatrudnia jedynie na umowy zlecenia lub na 3/4 etatu nie ma zadnych umow na caly etat to pierwszy market w Europie z najwyzszymi obrotami a premi zadnej nie ma praca nie jest taka jak w innych marketach na terenie polski bo market jest zasypany litwinami , czyli te same zarobki jak w pozostalych kauflandach ale z pracy mozna wyjsc nogami do przodu bo jest od cholery pracy wykladania towaru a potem sa kobiety na macierzynskim,na urlopie itd... itd,,,a prace wykonac trzeba wiec bardzo czesto przyjmuje sie ludzi nowych ktorzy odchodza z powodu presji wywartych na nich przez kierownikow niektorym kierownikom wydaje sie ze sa kierownikami w banku a nie w markecie jak to sie mowi na Suwalszczyznie stare wyjadaczki zamiast pomoc to gnebia .Na 3/4 etatu to gora mozna zarobic 1500 zl netto wiec jak ktos samotnie prowadzi gospodarstwo domowe to odradzam no chyba ze zyje powietrzem Pracownik nie ma praw! nie ma prawa odpowiedziec na chamskie zaczepki ,zlosliwe uwagi,klotnie klientow itd...klienci nie wiedza jaka jest sytuacja w markecie wiec wyrzywaja sie na kasjerkach i pracownikach a firma z tym nic nie robi bo klient nasz pan ! pracodawca ma obowiązek szanować poczucie wartości każdej zatrudnionej osoby, a przede wszystkim zabronione jest poniżanie, szykanowanie, wydawanie krzywdzących opinii, czy przedmiotowe traktowanie zatrudnionego. Podkreślić należy, że pracodawca powinien nie tylko sam tych dóbr nie naruszać, ale także zapobiegać i przeciwdziałać ich naruszaniu przez innych podległych mu pracowników .W markecie zdarzaja sie incydenty lamania prawa nietykalnosci cielesnej pracownikow przez klientow jak rowniez nagminne incydenty ich godnosci pracodawca nie tyle co nie przeciwdziala zachowaniom klientow, co nie reaguje na nie w zaden sposob, a wrecz oczekuje od pracownikow znoszenia nagannych zachowan klientow