Tak dokładnie. Ten właściciel Stanisław Dąda, to kawał kłamcy i krętacza. Potrafi często nie płacić w terminie swoim pracownikom pensji, a nawet potrafi zalegać ze 3 miesiące. Ja tam nie pracowałem, ale słyszałem , że faktycznie zwolnił 5 osób przed Świętami Bożego Narodzenia 2011 r. Potem na wiosnę 2012 r. go Policja ścignęła, za nielegalne oprogramowanie i dostał karę grzywny na kilkaset tysięcy.;) To jest doskonały przykład dziadów geodetów. W tej branży fortuny się nie zarobi. Oni będą kombinować jak zrobić wszystko jak najtańszym kosztem. A jak masz możliwość, to życzę powodzenia na tracenie nerwów z wykonawcami, a jak się skończy kontrakt pracodawcy z nimi, to zwalniają, bo nie mają już dla ciebie pieniędzy. Więc nie ma co się starać w swych poczynaniach, jak się widzi coś takiego. Studenci uważajcie, bo jesteście świetnym łupem na tańszego, TYMCZASOWEGO pracownika, a co dalej lepiej nie wiedzieć. Jeżeli chce się mieć takie problemy z wykonawcami, to życzę powodzenia w tracenie przez nich nerwów.;P