Najnizsza krajowa, Umowa zlecenie ,brak premii. Niby pracownicy mowili, ze premie sa, ale wystarczy posluchac przy wyplatach, zeby uslyszec, ze jednak nic nie dostaja, a podobno jest tu tak super i fajnie.
Oczekiwania rosna wraz ze stazem, szkoda tylko, ze wyplata juz nie. Smiesza mnie argumenty, ze tutaj jest najlepiej w calym Aleksandrowie i Ciechocinku i nigdzie indziej tyle nie zarobisz. Chyba nie dociera do niektorych, ze najnizsza krajowa i te pare groszy wiecej jest dzis praktycznie wszedzie.
Praca sama w sobie nie jest zla, da sie ja lubic a i człowiek się nie napracował za bardzo :) , ale ludzi juz nie. Atmosfera byla tragiczna, oczywiscie wiele zalezalo od zmiany i ludzi. Ciagle klotnie, wyzwiska miedzy pracownikami, darcie sie, robienie sobie glupich zartow z kartek na plecach, popychanie innych i rozne dziwne akcje tylko po to, zeby poprawic sobie humor kosztem kogos innego.Przeszkadzanie w pracy... Nic dziwnego, ze tak wiele osob szybko odchodzi.Kierownik wszysto wiedział reakcji zero mimo zgłaszania tego.Kamery sa widać ale po co...
Z kolei inni ubzdurali sobie, ze nowi pracownicy stanowia dla nich zagrozenie, dlatego utrudniali im prace. Wiele razy widzialem, jak nowa osoba zostawala zasypana paczkami, nikt nie pokazywal jej co ma robic, jak wiazac, gdzie cos odstawic albo co przyniec, mimo ze pytala.
Z mojego punktu widzenia najgorsze bylo falszywoc niektorych ludzi. Podobne odczucia mialem wobec czesci kierowcow. Zdarzalo sie, ze poganiali innych przy zaladunku i rozladunku, sami niewiele pomagajac lub 0 szczegolnie wysoki kierowca lysawy J leń śmierdzaicy ;;to nie nalezy do moich obowizkow'' zalozone rece i ma wyje.. Mlodych poganal a jak starsi to uciekal do kabiny lub wcale by sie nie napracowac a do donoszenia pierwszy moze cos o sobie niech powie . Mialem tez wrazenie, ze niektorzy chetniej zglaszali innych do biura niz probowali rozwiazywac problemy na miejscu.
Obsluga maszyn jest dziecinnie prosta. Troche mnozenia i dzielenia, nic trudnego. Po jednym dniu mozna sie wszystkiego nauczyc ale nie z takimi ludzmi wypalonymi zawodowo i marudzenie NOWYY UCZYĆĆ. Mimo zostania operatorem nic nie zmienia sie w wyplacie, za to oczekiwania rosna diametralnie. Bylem swiadkiem sytuacji, gdy ktos mial problem z prostymi dzialaniami jak 10+10, 15+5 czy 4razy5 i liczyl to na kalkulatorze. To bylo naprawde komiczne.
Jedyne, co moge zaliczyc na plus, to wyplata zawsze na czas, czasem dostep do wody firmowej oraz mozliwosc zjedzenia czegos, napicia sie lub wyjscia do WC bez wiekszych problemow.