praca przewaznie w delegacji tygodniowej lub dwu,zalezy jaki region kraju. jest wielu swietnych fachowcow,ale tez ststystow ktorzy zbytnio nie chca sie narobic,praca jak w kazdej zwiazanej z ziemia jest dosc ciezka bo 3ba sie naprawde szpadlem namachac lub przy zgrzewaniu,ale napewno operatorzy koparek staraja sie wyreczyc rece wspolpracownikow jak tylko moga i znaja sie na rzeczy bo o brygadzistow tego nie mozna powiedziec,malo jest dni w ktorych nie spozywaja alkoholu,przelozeni sa slepi lub nie chca tego widziec mimo tego ze praca jest przy gazie.co do wyplaty to jest tylko to pewne ze napewno jest na czas,a co do jej wysokosci to jest juz rznie,malo kiedy adekwatna do wykonanej pracy bo Dyrektor chyba losuje wysokosc wyplat do pracownikow lub poprostu zniena losowo co miesiac.mi tak sie dobrze i duzo pracownikow bardziej sie martwilo niz niektorzy przelozeni np. jedna z inz.na kaszubach to juz naprawde jest najmniej niezruownowazona bo powtarza ciagle "musicie to zrobic"