Praca typowo fizyczna, albo w teren... albo na miejscu gdzie sprzedaje się...
Stawka w zależności jak się wynegocjuje z szefem, od murzyńskiej... poniżej mini do znośnęj. Co łaska to premia.
Szefuncio... to dopiero gość - wszystko na gębę, potrafi ściemniać... w oczy, urlopy bezpłatne albo praca na krzywy ryj. Nie wiem, chyba nikt nie widział tam umowy...
Organizacyjnie to różnie... Jak ktoś jest by być kierasem to nawet idzie, ale jak nie, to... nie. Szef chce by było git... cięzko jak pisze o kazdej porze dnia... albo oskarża.
Nikt ne puszcza farby... jak coś se sknoci. Bo odejmuje z wypłaty... a i tak jest mało do zarobku.
Chyba nikt tam nie jest na dłużej... niż na sezon...
Wolę zapier... na własnym niż u tej sknera... Niech go kontrola dojedzie...