Pracownia (według tego, co niezmiennie przedstawia pracownikom zarząd) stale na granicy bankructwa. Nieuczciwy pracodawca, nieuczciwe praktyki, nieuczciwa konkurencja. Samo traktowanie pracowników, kobiet ciężarnych, osób w okresie przedemerytalnym czy przebieg zwolnień podczas pandemii(usunięte przez administratora) i urągające przyzwoitości. Teksty jednego z(usunięte przez administratora)rodem z lat 90-tych, brak szacunku i arogancja podszyta rodzinną atmosferą. Gdy pracujesz dla ZOA, to wręczają Ci do podpisania ,,legalną" umowę o dzieło podpisaną z firmą Dawos, której nikt nigdy na oczy nie widział. Firma ta ,,obsługiwała" księgowość największym pracowniom architektonicznym w Warszawie, a pracownicy tych pracowni wykonywali dla Dawos rysunki architektoniczne. (Zabawne, prawda?) Podstawa to najniższa krajowa na UOP, często jakaś część etatu, mimo, że pracownicy pracują na cały etat. Przez długi czas zmuszanie pracowników do pracy od poniedziałku do czwartku po 8,5h, a w piątek 6h (bo taki był wymóg i zarząd miał w poważaniu głosy pracowników, ale przecież rodzaj umowy musi się zgadzać, żeby było ,,legalnie” i bez podstaw do UOP, prawda?). Biuro, które z płacami jest w tyle, ale ulubionym zadaniem zarządu jest wpajanie pracownikom, że wcale tak nie jest. Być może w tych pracowniach, które ,,obsługiwał" Dawos, faktycznie tak nie jest, bo nic dziwnego, jeśli funkcjonuje zmowa płacowa z największymi pracowniami, kiedy inne pracownie uczciwie zatrudniają pracowników, zgodnie z prawem i aktualnymi tendencjami płacowymi. Etyka zawodu to niestety nie domena tego biura. Pracodawcy uwielbiają na spotkaniach integracyjnych poruszać tematy (usunięte przez administratora) w zawodzie, ubolewać nad słabymi płacami, ale sami stanowią i szerzą tę (usunięte przez administratora) Z mojej perspektywy i doświadczeń, nie jest warte angażowanie się we współpracę z tym biurem.