Chciałbym ostrzec wszystkich potencjalnych klientów przed firmą MONT MEBEL Wojciech Pawłowski.
W styczniu 2017 rozpoczął montaż mebli kuchennych trwający ponad miesiąc. Do dnia dzisiejszego (sierpień 2017), czyli ponad 6 miesięcy nie poprawił reklamowanych przez nas wad mebli. Na nasze telefony zawsze ma wymówkę: chory pracownik, brak materiałów, biegunka pracownika (naprawdę - to nie żart), wizyta u dentysty, a ostatnio urlop wypoczynkowy.
Pan wziął dużą przedpłatę, a pozostałą płatność w dniu montażu, także nie było żadnego zabezpieczenia w kwestii ewentualnych reklamacji. Jedyne co nam pozostaje to ostrzeżenie aby nie korzystać z usług firmy. Pan wziął 18.000 PLN za kuchnie białą w półmacie (podobnie wyceniała kuchnię inna firma). (Zastrzegł również że w połysku kuchnia byłaby o 30% droższa - my połyskiem nie byliśmy zainteresowani ).
W powyższej cenie umówiliśmy się, że wszystkie elementy (prowadnice, zawiasy ...) będą firmy Blum. Pan powiedział że ma elementy innej firmy równie dobrej, że będziemy zadowoleni. Powiedzieliśmy że jednak chcemy Bluma. Pomimo powyższego okazało się że zamontowano Bluma tylko w części szafek, w pozostałych firmę MB. W szafce spiżarki miały być szuflady Blum przeszklone – zamontowano, jak to określił nasz znajomy „świńskie korytka” – szuflady zbite z białych desek z podstawą z brązowej dykty, która wyginała się obciążeniu. Pan twierdził ze w domu na takie same i jego żona jest bardzo zadowolona, że wytrzyma to obciążenie do 30 kg. Powiedzieliśmy że to nie jest to co zamawialiśmy i że chcemy Bluma. Po kilku dniach przyjechaliśmy do mieszkania i okazało się że szuflad Bluma nadal nie ma za to dykta została pomalowana na biało i wzmocniona. Po kolejnej rozmowie z wykonawcą zmieniono na szuflady Blum ale te tańsze bez szybek. Do dnia dzisiejszego nie doczekaliśmy się na wymianę pozostałych prowadnic szuflad na Blumowskie. Te które są nie domykają się, ciężko chodzą. Pan tłumaczył że przy pełnym obciążeniu będz