Omijajcie ten obóz pracy szerokim łukiem... Mógłbym się rozwodzić godzinami i dzielić szczerą, podpartą dowodami, negatywną opinią, ale szkoda mi czasu. W skrócie - mobbing, żadnych dodatków socjalnych, wyzysk, zakazy rozmów podczas pracy, nadgodziny i soboty na czarno, pod stołem, a i tak oszukali na pieniądze niejedną osobę, w tym mnie. Szef (Niemiec) nie ma szacunku do nikogo, szefowa siedzi tylko na internecie i zamawia sobie ciuchy i buty na firmę, a później pracownicy muszą pakować paczki, żeby odesłać to, co jej nie przypasowało i gonić za kurierem. Wszystko oparte na grubych wałkach i przekrętach, nieprofesjonalnie prowadzona firma, gdzie nie liczy się człowiek, tylko wycisnąć z każdego ile da radę. Niemalże nikt nie odchodzi stamtąd polubownie, zawsze w konflikcie, z resztą i sprawy w sądzie pracy szanownym pracodawcą nie obce, także jeśli ktoś jest zdesperowany, by po prostu mieć pracę, to tak, są wypłacalni, ale zarobisz grosze, a i godność musisz pozostawić przy wyjściu z domu do pracy. Nigdy niewiadomo kiedy przyjdzie niezrównoważona szefowa (która ma zaburzenia psychiczne, czym sama się chwaliła pracownikom) i zacznie drżeć na Ciebie ryja, że od dziś rozmowy w pracy są zakazane, bo jesteś osobą za mało produktywną. Szefostwo niesłowne, zakłamane i niegodne minimum zaufania. Jeden wielki cyrk na kółkach. Serio.