Dzień dobry,
czy ktoś może napisać, jak kiedyś wyglądała praca jako szwaczka za wynagrodzenie do 7500 brutto miesięcznie? Wymagali dużo, czy w praktyce ten próg był realny dla każdego z doświadczeniem?
W ofercie prosili wyłącznie osoby z doświadczeniem w precyzyjnym szyciu. Rekrutacja odbywała się poprzez dzień próbny. W zamian była praca w małym zespole. Wymagana była biegła obsługa maszyn: stębnówka, overlock i podszywarka.
Po pierwsze, praca w takiej firmie ma niewiele wspólnego z tradycyjnie pojmowanym krawiectwem , czy pracą szwaczki... Po drugie szwaczka czy krawcowa nie ma tam czego szukać z prostego powodu. Jest wymagana stuprocentowa geometria wykonywanych szwów, to jest praca nie polegająca na szyciu a na planowaniu pracy tak by wszystko do siebie pasowało w każdym miejscu płachty tkaniny która w rezultacie ma np. wymiary trzy metry na dwanaście metrów i nie inaczej , w każdym miejscy wykonywanej dekoracji, to wstęp , nauka dla kogoś zdolnego to minimum dwa lata. Czy jest jaśniej? To nie jest krawiectwo gdzie często żelazko ma więcej do powiedzenia niż osoba szyjąca. To zajęcie w którym poradzi sobie nie szwaczka a brakarka, osoba która poprawia zniszczone elementy wzoru schodzące z taśmy produkcyjnej...
Nowy wpis
Linzi
13.05.2026 08:23
Inne
No i dlatego właśnie na ofertach podają 7,5 tysiąca 😉 zdaje sie ze z czasem będzie można mieć jeszcze więcej za taka sztukę w pracy
Zostaw merytoryczną opinię o DRAPERiA Jakub Dyraga w spadku
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.