Szef (areczek) nie płaci na czas, jedyna ,,zapłata'' to marne tygodniówki rzędu 500-800zł (o ile wogóle będa). O reszte pienędzy za miesiąc pracy nie można sie doprosić. Brak szkoleń BHP, Brak obiecanej odzieży roboczej, w upałach 30-40 stopni nie zapewniona woda pitna, podczas montażu nie są zachowywane żadne standardy BHP, brak odpowiedniego przeszkolenia. Kazano mi jeździć wózkiem widłowym bez uprawnień, Wykonywać prace na wysokościach bez odpowiedniego przeszkolenia i zabezpieczenia.
Organizacja pracy to też jakiś dramat. Nie raz dochodziło do sytuacji gdzie mieliśmy przyjść do pracy godzine wcześniej aby ,,szybciej skończyć" co w efekcie wyglądało tak że godzine lub dwie krzątaliśmy sie po firmie bo ktoś z biura pogubił faktury lub szef postanowił zmienić plany na dany dzień. Pare razy montaż znacznie sie przedłużył w efekcie czego kiedy wracaliśmy do siedziby około godziny 20 zastaliśmy zamkniętą brame wjazdową i byliśmy zmuszeni skakać przez płot aby otworzyc ją od środka i wyprowadzić swoje prywatne samochody (o zabraniu prywatnych rzeczy z szatni nie było mowy bo o godzinie 20 żadna z trzech osób posiadających klucze do firmy nie raczy sie stawić)
(wiec jeśli ktoś tą opinie przeczyta a mimo to postanowi dać tej firemce szanse to dobrze radze kluczyki od auta i telefon nosić zawsze przy sobie)
Atmosfera w pracy jest okropna, chętnie przyjmują pracowników bez doświadczenia i obiecują odpowiednie przeszkolenie. W praktyce wygląda to tak, że jeśli po tygodniu góra dwóch nie jest sie absolutnym ekspertem w swoim polu, jest sie obgadywanym za plecami oraz składane są różnorakie zażalenia do szefa. (Na sam koniec usłyszałem że po dwóch tygodniach nikt nie chciał ze mną pracować. Oczywiście przeszkolić mnie do wykonywanej pracy również nikt nie chciał).
Kiedy zatrudniałem się w tej pożal sie boże firmie z początkiem maja, byłem pierwszym nowym pracownikiem. Przez następtny miesiąc zatrudniło sie 5 kolejnych pracowników. Kiedy sie zwalniałem w połowie lipca 4 z 5 wspomnianych pracowników odeszło na pare tygodni przede mną. To powinno mówić samo za siebie.
Po pierwszym tygodniu pracy miałem dostać skierowanie na badania lekarskie oraz mieliśmy rozmawiać o stawce oraz umowie. Po dwóch i pól miesiącach pracy bez umowy kiedy upomniałem sie o swoje zaległe pieniądze usłyszałałem ,,jak ci sie nie podoba to możemy sie dzisaj pożegnać". Zwolniłem sie na miejscu. Kiedy następnego dnia przyjechałem odebrać zapłate dowiedziałem sie że moja praca nie była warta więcej niż 22,50zł/h (minimalna krajowa 31,40zł/h brutto) tego samego dnia dostałem jedynie 800zł a po reszte miałem sie zgłosić we wtorek, we wtorek usłyszałem ,,dzisaj nie da rady bądź jutro" (na moment pisania opini jest wtorek jutro sie okaże czy wogóle zobacze reszte pieniędzy).
Szef twierdzi że podpisałem z nim umowe zlecenie, żadnej umowy nigdy nie podpisaliśmy, nie dostałem żadnej oryginalnej umowy ani nawet kopii, nigdy nie odprowadził za mnie żadnych składek.
Podsumowując firma mega to największy ściek januszexów, gdzie pracownika traktuje sie jak psa, szefostwo z chęcią cie okradnie a na koniec przypomni ci że jesteś nic nie wartym śmieciem.
Polecam omijać szerokim łukiem a najlepiej niech ktoś to puści z dymem