Rżną klienta jak się da. Nie pokazują kwitów/ faktur zakupu, walą maksymalne ceny za części niby zakupione - lub zakupione, ale w rzeczywistości po 1/2 deklarowanej ceny.
I ciekawe że nie zdają sobie sprawy, że w dobie internetu można takich warsztatowych naciągaczy łatwo sprawdzić.
Po prostu uważają klienta za idiotę którego można wycisnąć do dna.