Zgłosiliśmy się do mechanika z zepsutym rozrusznikiem. Pan W. stwierdził że zepsuta jest też stacyjka ale z nią nigdy nie mieliśmy problemów. Wymienił nieudolnie stacyjkę każąc odpalać silnik przykładając stary kluczyk do nowego kluczyka. Niestety rozrusznik nie został naprawiony co okazał się po fakcie. Na druki dzień już samochód nie odpalał. Alternator i akumulator był zamontowany nowy.
Na koniec Pan W. przyznał się do błędu od tygodnia codziennie przyjeżdża i oddaje pieniądze za niedotknięty rozrusznik.
Cała sprawa była 14 maja 2020, do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy zwrotu pieniędzy i Faktury VAT.
W przypadku dalszego braku reakcji będziemy zmuszeni dochodzić swoich praw w postępowaniu sądowym.