Anna Red30.06.2019 22:55
Inne
Beznadziejny mechanik. Wymienił niepotrzebnie sfery w c5. na oko ocenił, że są złe. Niestety nie znam się na tym, dopiero po fakcie dowiedziałam się, że aby je wymienić to trzeba sprawdzić cisnienie w nich, czego ów pan nie zrobił. Samochód był po prostu trochę za wysoki. Mój błąd, że się na tym nie znam. Mój bład, że zaufałam opiniom na necie. Wymieniając sfery zamontował z przodu dwie do silnika 1.6, mój samochód ma silnik 2.0. Za wymianę sfer skasował 1200 złotych, przy czym samej pracy było 30 minut. Nie chciał okazać paragonu na zakupione sfery, nie chciał wydać faktury na wykonaną pracę twierdząc, że na przednich sferach zapisał date wymiany i jakby co to to wystarczy. Byłam w trudnym czasie u niego, czekał mnie pogrzeb bliskiej osoby. Może dlatego nie dopominałam sie o te dokumenty. Potem jednak do mnie dotarło, że to jeden wielki przekręt. Wymiana oleju - przelane o ponad litr!!! Jak mechanik z doswiadczeniem ponad 30 letnim może wlać więcej o litr oleju???? Wymieniał mi też płyn w układzie hydraulicznym. Samochód stał pod obciążeniem 250 kilogramów - wiedział, że jest obciążony. mimo to ustawiał wysokość auta oraz wlewał płyn - przez co płynu wlał za dużo o pół litra, a wysokość po opróżnieniu bagażnika spowodowała, że auto było bardzo niskie. Na żądanie oddania sfer - poszedł na zaplecze i grzebał pół godziny w jakimś koszu, oddał.......ale nie moje. Nie zwracałam na to uwagi w tamtej chwili, naprawdę miałam ciężki czas. Dopiero po powrocie do dimu, po kilku dniach zajrzałam do reklamówki i po prostu wiedziałam, że to nie są kule z mojego auta. Potem przyszło sprawdzenie poprawności symboli kul, potem sprawdzaliśmy ilość płynu - same usterki. Zadzwoniłam do niego, łaskawie zgodził się na wymianę sfer przednich. Kiedy się spotkaliśmy, powiedziałam mu, co o tym myślę. Pytałam gdzie moje sfery - a on mi na to, że wtedy jak wymieniał to przyszedł złomiarz i zabrał. Tylko ciekawe czemu zabrał moje a nie tamte z kosza ? Na temat wystawienia faktury - oczywiście wystawił jakiś papierek, tylko się mnie pytał czy pamiętam ile co kosztowało. I tylko szkoda, że wyrzuciłam świstek, który otrzymałam za pierwszym razem. na którym nabazgrał za co ile sobie policzył - bo kwoty na świstku, a kwoty na fakturze są zupełnie inne. Po prostu tak tworzył fakturę by wyszło 1800 złotych, bo tyle pieniędzy zostawiłam u tego pożal się boże mechanika. 200 złotych za ustawienie wysokości - przekręcenie kluczem - 30 sekund. Nie polecam. I będę pisała wszędzie gdzie możliwe na temat tego kto mechanikiem nie powinien był zostać. Jak dla mnie to zero kompetencji, cwaniactwo i naciąganie - bo przyjechała kobieta. Pan nadający się jak najbardziej do programu "będzie pan zadowolony" WSTYD!!!! Szkoda, że trzeba zaznaczać gwiazdki, bo należy się raczej wiadro ze smołą