Przede wszystkim Jin Sul Kim, prezes spółki „Dr Kim” nie jest żadnym lekarzem, a tym bardziej żadnym doktorem. Nie ma on prawa używać tego tytułu. Nazwa firmy wprowadza pacjentów w błąd, i pewnie miała to robić. Mogę tak twierdzić po tym jak poznałam tego typa. Szef tej firmy jest z gruntu złym człowiekiem. Oszukuje ludzi, kłamie ile wlezie. Naraża ludzi na utratę zdrowia i życia. Często wpada w histerię, stosuje mobbing, jego łapy wędrują wszędzie, dosłownie wszędzie. Obleśny dziad. Z tego co się dowiedziałam, żaden z byłych pracowników nie ma o nim dobrego zdania. Bardzo źle się o nim mówi. Te dobre opinie na tej stronie wyglądają na sfabrykowane przez obecnych pracowników, a właściwie przez jedną, od kilkunastu lat, jego pracownicę, która jest równie fałszywą osobą. Ona i on podejrzewają o wszystko, wprowadzają psychozę podejrzeń, podkładają kłody, gmatwają, utrudniają. Żenada. Jeśli on mówi, że chce ci pomóc, to znaczy, że chce cię okraść, wykorzystać. Potrafi śledzić ludzi, mnie śledził. Nęka, zastrasza, osacza, ubliża. Degenerat. Zupełnie nie nadaje się na szefa. Jest tchórzem, a kto by chciał za szefa tchórza?... Przynosi hańbę Korei Południowej, z której niestety przybył do naszego kraju.