Podejście lekarza dziś do mnie porażka ‼️ Gbur, cham, prosta jakich mało i to jest lekarz!! Zostałam zaproszona do gabinetu dałam skierowanie i książeczkę sanepidowską w okładce przezroczystej po czym lekarz wyjął ją z tej okładki i poprosił o dowód, więc dałam myśląc że chce sprawdzić dane lecz myliłam się. Lekarz włożył mój dowód do książeczki i kazał mi wyjść z gabinetu. Powiedziałam w takim razie po proszę o dowód a on mówi że dowód zostaje u niego gdy się nie zgodziłam oddał mi wszystkie dokumenty i kazał wyjść z gabinetu. No to wyszłam, gdy nastąpiła znowu moja kolejka weszłam do gabinetu a lekarz mówi do mnie tak „ czy chce Pani być obsłużona po królewsku” czy „ mam Pani w ogóle nie przyjąć” ?? Zamurowało mnie!! Takie traktowanie tylko dlatego, że nie zostawiłam swojego dowodu osobistego w gabinecie bez mojej obecności?? Powiedziałam, że chce być obsłużona ale nie rozumiem czemu Pan mnie wyprosił wtedy za pierwszym razem?? Przecież teraz w banku się nie daje dowodu tylko pokazuje, w żadnej instytucji czy gdzie kolwiek nie daje się KOMUŚ swojego DOWODU ODONIDTEGO. I tu się zaczęło… Gdy się zapytałam powiedział, że mam czekać aż wszystkich pacjentów przyjmie więc będzie to gdzieś 17/18 a ja byłam po 9 rano 😵😵 więc oczy jak pięć złotych czy to ze mną jest coś nie tak czy jak?? Mówię słucham ??? A Pan do mnie w takim razie nie będzie Pani obsłużona proszę wyjść z gabinetu i wróć skąd Pani przyjechała. BURACTWO ‼️ zadzwoniłam do firmy która mnie kierowała i dali mi inną placówkę gdzie załatwię sprawę bez problemu. Zmarnowany czas jechania i wracania bo łącznie w tą i z powrotem jechałam 60 km i 3,80 parking płatny. Panu słoma wystaje z butów ale myśli, że jak jest lekarzem to wszystko mu wolno. Dobrze ktoś napisal w poprzednim komentarzu, że za „LEKARZA” musiał dać połowę świniaka. Tak jak Pan potraktował mnie jak śmiecia ja również piszę prawdę jak Pan zachował się do mnie. Może dzięki temu ludzie się dowiedzą jaki Pan jest i nastawią się na to co ich czeka lub pójdą gdzieś indziej. Nie zasługuje Pan na bycie „LEKARZEM”