Mama została łaskawie przyjęta przez Panią doktor podczas nocnej opieki zdrowotnej w Żyrardowie. Piszę łaskawie, ponieważ doktor nie chciała przerywać oglądania Tańca z gwiazdami i miała problem, aby przyjąć Mamę, mimo że nie było żadnych pacjentów! Z perspektywy 5 dni żałuję, że przyjęła. Na kaszel i gorączkę przepisała mamie Theospirex - jak się okazało lek na POChp z mnóstwem skutków niepożądanych. Mamę od kilku dni tak boli głowa, że ledwo wytrzymuje, dosłownie zwija się z bólu, ma drgawki, jadłowstręt... Po wizycie u lekarza rodzinnego z prośbą o pomoc, jak Pan Doktor zobaczył ten lek od razu kazał go wyrzucić... Jak można przepisać lek na POChp z tyloma skutkami ubocznymi bez jakiejkolwiek podstawy/ bez badań? kaszel leczy się takimi lekami?!
"Pomoc" Pani doktor stała się dla mamy kilkudniowym dużym cierpieniem. Rzeczywiście dobrze Pani mówiła - "z takimi objawami to do lekarza rodzinnego". Pani zaszkodziła! lekarz rodzinny był o wiele bardziej kompetentny i przede wszystkim KULTURALNY i EMPATYCZNY. Lepiej nie ryzykować wizytą u tej lekarki. Lojalnie ostrzegam