Firma szukała osoby na stanowisko regionalnego konsultanta medycznego. Wymagali magistra farmacji, biologii lub medycyny i doświadczenia w branży farmaceutycznej. Oferowali 7-godzinny dzień pracy, samochód służbowy oraz częściową pracę zdalną.
Jak wyglądała tu rzeczywistość? Czy faktycznie udawało się łączyć wyjazdy z elastycznymi godzinami? Jak ocenialiście atmosferę i podejście przełożonych?