Ta firma to żart, oraz przykład jak „u prywaciarza” może być źle.
Najbardziej żal magazynierów, bo pracują w zimnym magazynie, w brudzie, prosząc się co miesiąc o wypłatę wydawaną pod stołem.
Kierowcy mają delikatnie lepiej, bo wyjeżdżają z siedziby rano i wracają pod koniec zmiany. Nie siedzą w tym syfie, chociaż ich samochody przechodzą przeglądy oczywiście „po znajomości”, więc w sumie też jeżdżą syfem.
Obsługa biura to parę kobiet które ogarniają komputery(cudy technologiczne z 2007r), przyjmują zamówienia i telefony - część z nich o ile ogarnia swój stan fizyczny psychiczny na kacu - to w miarę ogarniają.
Jest jeszcze obsługa biura czyli Panie „głębiej” które zamawiają towar do firmy - buraczane łby. Najmniej przyjazne osoby w historii. Przenoszą swoje niezadowolenie z prywatnych żyć na siebie i klimat pokoiku w którym siedzą.
Handlowcy - nie starczy znaków, żeby opisać ich dobrze. Ekipa śmierdzących papierosami Panów, w brudnych koszulach i spodniach. Braki w uzębieniu to znak rozpoznawczy wraz z zerową wiedzą o artykułach biurowych. W szczególności jeden gentleman który jest agentem na dwa fronty - gumowe ucho wśród pracowników, żeby wszystko później na kolanach u szefa wyspowiadać za cukierka czy lizaka.
Na prawie sam koniec - dyrektor operacyjny Pan A! Dyrektor od sprzątania magazynu, przeczyszczania kibla, oraz jednego klienta.
Mały człowiek, duze kompleksy. Mały niestety również dosłownie.
Finał - szef i szefowa. Flip i flap. Szrek i fiona.
Siedzą w swoim pokoiku pełnego starych dokumentów, katalogów, kurzu oraz irytacji.
Są zagubieni prowadzeniem firmy. Niekiedy boją się pracownikow, tylko po to żeby pomimo strachu nie wypłacić im zaległych 150zl, bo jednak chciwość jest większa niż strach.
Nie ogarniać firmy to jedno, nie można mieć do nich pretensji bo mają swoje lata plus może im się po prostu już nie chce.
Ale brak szacunku do absolutnie każdego pracownika tam - (usunięte przez administratora)
Podsumowując: pracując tam albo się dostosujecie i zaczniecie żyć jak robal, albo klęknie Wam psycha po kwartale.