Hej,
ktoś pracował jako specjalista ds. marketingu tutaj? Zastanawia mnie, jakie były realne zarobki przy tylu wymaganiach i oczekiwaniach. Czy faktycznie firma oczekiwała tak dużo, czy może wymagania były do przejścia?
Na start trzeba było mieć rok doświadczenia w marketingu lub sprzedaży. Oferowali wsparcie zespołu i menadżerów. W benefitach była prywatna opieka medyczna. Oczekiwano podstawowych umiejętności graficznych, np. Canva lub Photoshop.
Firma szuka przedstawiciela handlowego na pełny etat z umową o pracę. Zapewniają podstawę plus wysoką prowizję oraz wszystkie narzędzia, w tym auto i telefon do użytku prywatnego. Wymagane co najmniej 2 lata doświadczenia w sprzedaży B2B.
Jak z realizacją wysokich prowizji – czy naprawdę można tyle zarobić jak w ogłoszeniu? Jest presja na wyniki czy raczej zdrowe podejście szefostwa?
hej, generalnie z tego co wiem wysokie prowizje były możliwe jakiś czas temu, kiedy za pieniądze z unii były doposażane szkoły - ekrany multimedialne, projektory, inne bzdety. firma waliła ogromne marże, ale że przedstawiciele pisali wnioski w imieniu szkół, to szkoły nie wnikały ile co kosztuje, bo przecież same za to nie placiły. więc w tamtym czasie - 3-4 lata temu - owszem.
natomiast na co dzień prowizja ze sprzedaży głównego asortymentu - kopiarek, drukarek - czy też leasingu tych sprzętów momentami jest śmieszna. szczegółów nie znam, ale z tego co się orientuję to za leasing (ok. 400-500 zł miesięcznego kosztu dla klienta) dostawało się bodajże 10-15% jako prowizję. niby spoko, bo miesiąc w miesiąc, ale z drugiej strony ilu nowych klientów jesteś w stanie znaleźć, kiedy wszystkie rejony są już podzielone pomiędzy pracowników i nikt Ci nic łatwo nie odda? policz sobie 😉 przy sprzedaży wygląda to lepiej, ale kto w 2025 kupuje sprzęt na miejscu za 30-40% drożej niż może dostać w necie?
podkreślam! tak było parę lat temu. zmieniło się kierownictwo przez ten czas, chociaż znając założyciela firmy, niewiele zmienia to w kontekście faktycznej władzy nad tym co się dzieje wewnątrz. może zasady są inne, może jest inny asortyment, tego nie wiem.
co do samej pracy to można by napisać esej, nowelkę, może jakiś zbiór opowiadań. typowa polska 'rodzinna' firma, z tym, że są różne rodziny 😉 ja nie zamierzam nikogo oczerniać, bo od jakiegoś czasu staram się nosić w sercu przede wszystkim miłość i nie rozpamiętywać przeszłości, ale jak to mawiał Wąski - parę niedociągnięć jest.
właściciel, facet po przejściach, którego szanuję za siłę wewnętrzną, z natury jest dość gburowaty i trudno złapać z nim kontakt. jego tata, założyciel firmy, to taki typowy chłop z Mazur, prosty, bezpośredni, momentami chamski, ale! z ogromną wiedzą i pasją do tego co robi, jak tylko podłapywał jakiś temat to wiadomo było, że za parę dni będzie wiedział o tym dużo i konkretnie, do tego świetny anegdociarz i ogólnie fajnie się z nim gada. z drugiej strony potrafi Cię tak zagadać, że przekabaci Cię raz dwa i zostaniesz z pustym portfelem - jako klient lub pracownik 😉 zdanie o szefowej (żonie założyciela) zachowam dla siebie, mogę jedynie napisać, ze w mojej opinii jest to osoba bardzo nieszczęśliwa, co potem przekłada się na jej codzienne funkcjonowanie.
reszta pracowników, bez konkretów, całkiem spoko. jak wszędzie, są różni ludzie. tam ewidentnie widać, że chłopaki z serwisu zasiedzieli się i mimo sporych kompetencji i umiejętności wygodniej jest im siedzieć w tym samym miejscu, kombinując i często markując pracę. co się dziwić, skoro kasę pewnie mają niewiele większą niż każdy inny pracownik (nie licząc prowizji). ja wychodziłem z podobnego założenia i cały dniami uczyłem się rzeczy, które przydały mi się po zmianie pracy i branży. oczywiście, jak było coś do zrobienia to każdy robił co miał robić, inna sprawa, że praca była po prostu szarpana i często z nudów trzeba było szukać sobie zajęcia.
ogólnie nie polecam tego miejsca osobom, które nie chcą pracować jako przedstawiciel. przedstawiciel sobie pojeździ, pogada z ludźmi, poszuka nowych rozwiązań, produktów, ogólnie jeśli komuś nie przeszkadza jeżdżenie czy przygotowywanie się do eventów, to myślę, że spoko. każde inne stanowisko odradzam, głównie przez wzgląd na 'rodzinną atmosferę'. ale tak jak pisałem, byłem tam jakiś czas temu i wiele się mogło zmienić. albo i nie, jak to często w rodzinnych firmach bywa 😉
generalnie nie łudzę się, że nie zostanę rozpoznany po treści wpisu jako jego autor, bo osób przewija się tam niewiele, ale tak jak wspominałem - nie żywię do nikogo urazy ani nie chcę nikomu robić koło pióra, stwierdzam jedynie fakty i jest to moja opinia - z samej definicji mocno subiektywna. ja też na pewno paru osobom nie przypadłem do gustu, ale na szczęście jestem już starszy, mądrzejszy i zwyczajnie mi to zwisa. na ulicy z każdym z pracowników się przywitam czy też ukłonię, ze zwykłego ludzkiego szacunku, ale na kawkę czy ciastko raczej razem nie pójdziemy.
dałbym 2,5 gwiazdki, ale nie da się. teoretycznie powinno się zaokrąglić w górę, ale nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć 😉
Zostaw merytoryczną opinię o Mitel Michał Szorc
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.
Nie przegap nowości o Mitel Michał Szorc!
Otrzymuj powiadomienia o nowych opiniach, ofertach pracy, aktualnościach oraz wywiadach!