Beata24.03.2022 00:40
Były pracownik
Pracowałam w biurze "Sadko" przez 1,5 roku. Nie mogę powiedziec ani jednego złego słowa o tej firmie. Gdyby nie moje problemy osobiste, które zmusiły mnie do wyjazdu z Wrocławia to na pewno bym się nie zwolniła. Szefowa Pani Justyna to typ kobiety "Iron Lady" z żelaznymi zasadami, kodeksem postępowania, ale zawsze mogłam na niej polegac, nigdy nie zostawiła żadnej pracownicy samej z problemem, nigdy nie było kłótni czy krzyków, nigdy nie stała nad nikim z tzw. batem. A że jest wymagająca po prostu oczekuje od pracownika dobrze wykonanej, powierzonej mu pracy, czy to aż tyle ? Nie rozumiem ludzi którzy oczekują jak największych pieniędzy ale jak najmniej obowiązków, praca za "czy się stoi czy się leży to wypłata się należy" już dawno nieaktualna. No chyba że ktoś ma znajomości czy jest czyimś "waflem" w kręgach rządowych i załapie się na fuchę w zarządzie spółki skarbu państwa to może i poleży za ogromne pieniądze, pomarzyc zawsze można. Warunki socjalne super : kuchnia, łazienka, ekspres do kawy, nowoczesny wygląd biura i osprzęt, klimatyzacja. Współwłaściciel Pan Michał "złota rączka" jak jakiś problem z komputerem czy innym sprzętem tylko dotknie i już działa z powrotem, poza tym kultura osobista Pana Michała prawdziwie szarmancka, dżentelmen jakich już nie ma. Teraz doceniam pracę w firmie "Sadko" jak porównuje ją z obecną moja pracą, tutaj nikt by nie robił afery że zabrakło papieru toaletowego bo musisz miec swój ( toaleta wspólna z innymi firmami na korytarzu, papier jest zawsze rano, potem jest różnie) kawy się napijesz jak sobie przyniesiesz w termosie, atmosfera fatalna jedna tylko czeka na błąd drugiej i donoszenie do szefostwa, niestety muszę tu przetrwac przez jakiś czas. Dlatego jak ktoś chcę to polecam pracę w biurze "Sadko" jedno z ostatnich miejsc normalności gdzie panują normalne ludzkie relacje i jest atmosfera do spokojnej pracy. Dziękuje.